Zraniona, lecz nie złamana. Dziś Miłka znów się uśmiecha! Dzięki trosce i ogromnemu zaangażowaniu opiekunów ze starogardzkiego schroniska OTOZ Animals, Miłka przeszła długą drogę leczenia i dochodzenia do sił. Dziś po dawnych ranach została już tylko niewielka blizna – znak, że nawet najgłębsze rany mogą się zagoić, gdy otoczy się kogoś miłością i opieką.

