Hektor

Hektor
 Tego psiaka błąkającego się po ulicach miasta zauważyła pewna Pani. Zmartwiona jego stanem niezwłocznie nas powiadomiła. Z okolic klatki piersiowej wyrastał mu ogromny guz. Nabrał on takich rozmiarów, że Hektor z trudem mógł się poruszać. Guz chybotał się na prawo i lewo utrudniając mu chodzenie. Taki stan psa na pewno nie trwał krótko. Mięsiącami a może nawet latami nowotwór rósł w siłę. Sam pies przyzwyczaił się do ciężaru z jakim przyszło mu żyć. Jego właściciele zbagatelizowali sprawę i pozwolili na mękę zwierzaka. Początkowo guzek był mały i tym łatwiej było go usunąć. Pozostawiony sam sobie zaczął się rozwijać. W dniu przyjęcia psiaka do nas guz miał liczne otarcia, z których sączyła się ropa i miejscami krew. Wypełniała znaczną jego przestrzeń. Aż strach pomyśleć co by się stało gdyby pękł. Hektor jest wychudzony i zmęczony codziennym zmaganiem się z pokonaniem każdego kroku. Pomimo rozmiaru guza postanowiliśmy podjąć się ratowania psa. Tego samego dnia został przetransportowany do lekarza w celu przeprowadzenia operacji. Operacja trwała długo, ale udało się usunąć guza. Nasz Hektor powoli odzyskuje siły i nabiera apetytu. Z wielką ulgą może teraz swobodnie wstawać i chodzić na spacery, na które niecierpliwie wyczekuje. Każdy kontakt z ludźmi przynosi mu ogromną radość. Mamy nadzieję, że niebawem na jego drodze pojawi się ktoś kto pokaże mu jak można cieszyć się życiem.

Leave a Reply

Your email address will not be published.