Schronisko dla bezdomnych zwierząt

Starogard Gdański  tel. (58) 56 099 31

Profile

Layout

Cpanel

DLACZEGO WARTO MIEĆ W DOMU DWA KOTY

 

Kot jedynak, zwyczajnie się nudzi. Nawet, gdy poświęcamy mu dużo czasu na zabawy, nigdy nie będziemy, tak jak koci towarzysz, urządzać dzikich gonitw po pokojach, bawić się w chowanego w najmniej przewidywanych przez nas miejscach czy ganiać za piłeczką .

Opinia, że kot jest samotnikiem i zależy mu głównie na jedzeniu oraz spaniu, jest mylna. Wystarczy poobserwować koty w schroniskowej kociarni. Ich wspólne zabawy, gonitwy, rozmowy a czasem i kłótnie , kot jedynak jest tego pozbawiony.

Kiedy decydujemy się na adopcję kota, najlepiej od razu przygarnąć dwa. Jeśli weźmiemy dwa małe kociaki, będziemy mieli okazję obserwować ich wspólne zabawy, często lepsze niż TV. Koty dorosłe , trafiwszy razem do nowego domu, również najprawdopodobniej szybko się zgrają.

Niestety, kot który przez długi  czas był sam , może początkowo , nie tolerować innego kota na swoim terenie.  Ale przy spokojnym i rozważnym podejściu właścicieli, sytuacja jest do opanowania.
 Najlepiej jest nowego kota na początku postawić w zamkniętym kontenerku, tak by rezydent miał do niego dostęp, ale nie mógł go skrzywdzić . Jeśli rezydent wykazuje  się na zaciekawienie ale nie ma dzikiej agresji ( mruczenie, postawiona sierść a nawet syczenie – jest normalne), można otworzyć kontenerem. Cały czas należy mieć sytuacje pod kontrolą. Bardzo rzadko zdarza się by dwa koty tak od razu zaatakowały się, tym bardziej, jeśli spotkanie ma miejsce w pokoju gdzie jest sporo miejsca. Najprawdopodobniej na początku będziemy mieli okazję zobaczyć cały pokaz siły i dominacji z obydwu stron.
Jeśli nowy kot okaże się spokojnym i układnym - najczęściej wkrótce przystępuje do zwiedzania mieszkania, co rozładowuje napięcie, choć jeszcze przez kilka dni można spodziewać się syków i zjeżonej sierści, gdy oba koty się spotkają.
Niestety ludzie dość  często wpadają w panikę, oddzielają od siebie koty lub ciągle im przeszkadzają. To błąd - one MUSZĄ się dogadać. Zrobią to tym szybciej, im mniej będziemy się wtrącać. Kot rezydent chce pokazać, że on jest panem na tym terenie a nowy nie zawsze się z tym zgadza, więc przedstawia swoje racje. Dlatego jeśli koty się jawnie nie kotłują w walce - nie przeszkadzajmy im, nie krzyczmy, nie przejmujmy się sykami i stroszeniem sierści - ten etap po prostu trzeba przeczekać.
Jeżeli zaobserwujemy, że jeden kot zapędził, być może nieumyślnie, drugiego w kąt i tamten nie mogąc uciec szykuje się do walki , wtedy zawołajmy  je na jedzenie, lub przejdźmy między nimi.
W większości przypadków to  wystarcza do rozładowania atmosfery i pozwala odejść z honorem kotu, który czuje się słabszy.

Czasem jednak, mogą wywiązać się walki, lub któryś z kotów jest zbyt uległy i pozwala się kompletnie zastraszyć. W takim przypadku  trzeba przyzwyczajać koty do siebie stopniowo - nowy powinien być zamknięty w jakimś pokoju i wypuszczany tylko na trochę, pod ścisłą kontrolą. To może troszkę potrwać, ale zwykle daje dobre rezultaty.

Wszystkich tych problemów można uniknąć decydując się od razu na dwa koty. Kociaki, które wspólnie dorastają zwykle są związane bardzo bliską więzią.
Jeśli chcemy wziąć dwa dorosłe, nieznające się koty - idealnie będzie, jeśli sprowadzimy je do domu tego samego dnia. Wtedy żaden z kotów nie będzie rościł sobie praw do terenu, a stres związany z nowym miejscem skutecznie wybije im z głów wszelkie awantury.

Pamiętajmy : dwa koty to dwa razy tyle mruczenia i dwa razy więcej miłości , ale przede wszystkim ratujesz, dajesz dom i miłość jednemu kotu więcej.