Schronisko dla bezdomnych zwierząt

Starogard Gdański  tel. (58) 56 099 31

Profile

Layout

Cpanel

Bambi, ponad 2 lata w schronisku. Teraz ma dom :)

Wyrok za umaszczenie

Każdego roku trafia do nas około 150 małych kociaków. Staramy się jak możemy aby wszystkie znalazły nowe domy, niestety jeszcze nigdy nam się to nie udało. Każdego roku kilka z tych kociąt już jako roczniaki przechodzą z „małej kociarni” do „dużej kociarni” robiąc miejsce kolejnym maluchom. Niestety większość potencjalnych adoptujących nawet nie chce wejść do „dużej kociarni” jest zainteresowana tylko kilkumiesięcznymi kociakami. Za każdym razem te nieszczęścia, których nikt nie chciał kiedy byli malutcy są czarne lub czarno- białe.

 

Niesamowicie przykro o tym mówić, ale taka jest prawda. Kiedy trafia do nas rudy albo biały kot przeważnie nie zdążymy go nawet ogłosić, a już ustawia się kolejka chętnych by go zabrać, niezależnie od jego charakteru. Koty o burym umaszczeniu mają dużo mniejsze grono swoich wielbicieli jednak przeważnie również wszystkie buraski idą do domku w pierwszych miesiącach swojego życia. Koty czarno-białe, muszą mieć cudowne usposobienie i wręcz zabiegać o uwagę odwiedzających, wtedy i im się poszczęści.

 

Czarne koty… ich adopcje zawsze są najtrudniejsze. Wydawałoby się, że nasze społeczeństwo nie jest już przesądne- a jednak. Dla Bambi szukamy domu już dwa lata. Ogłaszamy ją, zachęcamy do jej adopcji, staramy się jak możemy- bezskutecznie. Jej ogłoszenia mają zawsze mniej odsłon niż innych kotów. Ludzie widzą na zdjęciu czarnuszka i nic więcej ich nie interesuje- oni nie chcą czarnego kota.

 

Bambi leżała na ulicy w kałuży krwi. Była wtedy około 2-miesięcznym kociakiem. Została potrącona przez samochód, którego kierowca nawet się nie zatrzymał. Dobrzy ludzie dowieźli ją do nas. Była cała poobijana i miała połamaną miednicę. Bardzo bała się ludzi. Czas spędzony u nas bardzo ją zmienił. Nigdy nas nie atakowała, od samego początku mogliśmy brać ją na ręce i głaskać, widać było jednak, że nie sprawia jej to przyjemności, strach ją całkowicie paraliżował. Teraz kiedy do niej podchodzimy i zaczynamy głaskać ją pod brodą nastawia się i cichutko mruczy. Wybiega do nas kiedy wchodzimy z jedzeniem. W domu na pewno otworzy się o wiele, wiele bardziej i będzie najcudowniejszym kotem na świecie. Wystarczy tylko dać jej szansę.

 

Urodzona w 2014 roku.