Schronisko dla bezdomnych zwierząt

Starogard Gdański  tel. (58) 56 099 31

Profile

Layout

Cpanel
Aleksandra

Aleksandra

Nero

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Witam. Dnia 19 listopada adoptowaliśmy Nera. Jest kochanym psem!  bardzo żywym i energicznym, świetnie sprawdza się też jak stróż posesji. Uwielbia biegać i aportować, szybko się uczy. Mobilizuje nas do codziennych spacerów.Przyzwyczaił się bardzo szybko do nas , właściwie jakby był z nami od zawsze. Zachęcamy wszystkich aby  adoptowali zwierzęta , a one wynagrodzą im za to swoją miłością i oddaniem. Przesyłamy kilka fotek.
Hanna i Tomasz

Karsin

Napisane przez Opublikowano w Inspektorat

Psy w malutkich klatkach, głodne, wystraszone a w stercie śmieci znaleźliśmy szczeniaczki, właścicielka sama potrzebowała pomocy

Zblewo - Maciusia

Napisane przez Opublikowano w Inspektorat

Po sunię w takim stanie pojechaliśmy na zgłoszenie oburzonych mieszkańców, ludzie zgłaszali a psu nikt nie chciał pomóc. Maciusia po bardzo długim leczeniu i operacjach ma swój nowy dom.

Borys- stary, opuszczony i głodny

Napisane przez Opublikowano w Inspektorat

Pies został natychmiast odebrany a obecnie przebywa w domu tymczasowym

Damesa-Luna

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Witam,

 Damesa-LUNA jest z nami od miesiaca.

Na poczatku wydawalo nam sie, ze jest baaardzo spokojnym i malo ruchliwym psem.

Aktualnie nabrala pewnosci siebie, poczula sie bezpieczna, kochana i nabrala checi do zycia.

Jest tryskajacym energia psiakiem, madrym,pojetnym i wrazliwym. Kocha zabawe i lesne szalenstwa.

Zyje w zgodzie z naszym kotem-Rysiem. .Daje nam wieeeele radosci !!!!

 Pozdrawiamy  Paulina i Marcin

spryciarz

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Witamy!

Przesylamy zdjecia Spryciarza (teraz nazywa sie Mambo), kociak przyzwyczail sie juz do nowego domu. Jest wesoly i uwielbia zabawe bombkami z choinki :) Apetyt mu dopisuje i bardzo nie lubi samotnosci.

Pozdrawiamy :)

Jacek/Klapek

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Pare słów o Jacku imię jego teraz jest Klapek:) Urwis jakich mało. Troszkę nam rozrabia jednak wystarczy chwila i rozbraja swoim uśmiechem. Ma wiele radości w sobie i energii. Na początku maił okropne koszmary senne. Wył przez sen i ale po dwóch tygodniach już spał spokojnie. Pierwsze dni było to oduczanie wycia w domu jak nie ma dwunożnych z pozytywnym rezultatem -  dowiedziałam się ze mam bardzo wyrozumiałych sąsiadów bo po 2 miesiącach dopiero usłyszałam ze 8 h wycia im umilało dni :) ale ze po 3 dniach jak ręką odjął:) wiec jesteśmy dumni z siebie.  Stwierdziliśmy ze ma coś z posokowca wiec bawimy się w rożne tropienia z rożnymi grupami. Dziki umowie którą państwo mi wysłali pocztą mam wiele takich zajęć za darmo dzięki temu często mogę Klapa zabierać na wycieczki w las za tropem. Umiemy już siadać, leżeć, do nogi i do mnie oraz zostań. ( chodź czasem nie wiem co ta pani do mnie mówi i czemu coś ode mnie chce ) Uczymy się też zguby wstecznej ale przynoszenie nam nie idzie zgubionych przez panią rzeczy. A spanie hhmm tylko w łóżku miedzy państwem  gdzie by indziej jak pańcia chciała nauczyć na posłaniu to przeniosłem je na łózko i tak sobie na nim spałem zeby nie było ze nie robię tego co pani każę taki ze mnie cwaniak:). 

Pozdrawiam serdecznie 

Alicja

sally

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Witam,

w załaczniku przesyłamy zdjęcie psa adoptowanego u Państwa Sally.

Dziekujemy za życzenia światecznie.

Większość ludzi podejmując decyzję o psie, marzy zapewne o wyborze małej puchatej kuleczki. Ale mało kto myśli wtedy o tym, że i ta kuleczka kiedyś dorośnie, a potem zestarzeje się. Dlatego zachęcam do adopcji staruszków. Takiego psa nie nauczycie nowych sztuczek i nie „wytresujecie” po swojemu. Musicie uszanować jego przyzwyczajenia. Zapewnić odpowiednią opiekę weterynaryjną. Ale starszy pies nie wymaga już długich spacerów, nie nakłania nas wiecznie do zabawy i nie jest tak absorbujący jak szczenię. Niczego już w domu nie niszczy i nie hałasuje. Psi staruszek ceni sobie spokój, ciszę i towarzystwo człowieka, który okaże mu ciepło i zawsze pogłaszcze po poczciwym siwym pysku, który położy wam na kolanach. Tymczasem dla wielu psów starość oznacza nagłą utratę dachu nad głową, niebezpieczną tułaczkę po ulicach, zmaganie się z nieprzyjaznym światem i głodem, ogromne cierpienie z powodu chorób. I wreszcie bolesną, samotną śmierć w poczuciu całkowitej utraty zaufania do nas, ludzi. Ale dzięki wam nie musi tak się kojarzyć. Nie bójcie się adoptować starszych psów. Nie zamykajcie drzwi przed tymi, które straciły swój dom tylko dlatego, że się postarzały.