Schronisko dla bezdomnych zwierząt

Starogard Gdański  tel. (58) 56 099 31

Profile

Layout

Cpanel
Aleksandra

Aleksandra

Karmelek- Bolek

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Tak jak obiecywałam przesyłam zdjęcia ;) Po dniu pełnym wrażeń Karmelek zasnął głębokim snem. Rzeczywiście jest to bardzo żywotny kot i bardzo trudno mu zrobić wyraźne zdjęcie; zwiedził już wszystkie zakamarki pokoju , przywitał się z kotem gospodarzem , który najpierw trochę powarczał , a następnie podkulił ogon i... uciekł.

***

Kocurek Karmelek( teraz Bolek:)) ma się świetnie, hasa już po całym mieszkaniu i zaczepia  kotkę Manię. Szczególnym zainteresowaniem darzy jej ogon. Kotka mimo, ze prycha i fuka na małego , coraz bardziej skraca dystans,dzisiaj nawet zjedli obok siebie. Bolek nie ma żadnych objawów chorobowych. Kiedy robi sobie przerwę w szaleństwach ,przychodzi i mocno wtula mi się w szyje

***

Przesyłam zdjęcia Bolka. Kot rośnie jak na drożdżach, strasznie rozrabia , ale jest tez olbrzymim pieszczochem,uwielbia wylegiwać się na kolanach . Starszego kota porozstawiał po kątach .
Pozdrawiam,
Magda

czy ktoś go szuka ?

Opublikowano w News

Piesek przybłąkał się około 5 maja , jest obecnie u nas w Szpęgawsku.

tel kontaktowy 603293607.

libi

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Witam około dwóch miesięcy, po starcie poprzedniej kotki przygarnęłam ze schroniska małą kotkę Libi. Podbiła nasze serca od pierwszego wejrzenia gdy po otwarciu transportówki w domu po przywiezieniu ze schroniska, kotka od razu wdrapała się na moje kolana i postanowiła się pomiziać. Teraz Libi (imienia nie zmieniliśmy, bo nam się spodobało a i kotek reagował na nie bez problemu) podrosła, łobuzuje a w przerwach odpoczywa - jak widać na zdjęciach. Tuli się do domowników, uwielbia bliski kontakt z człowiekiem jest bardzo radosna, roznosi ją energia. Kotek jest odważny, ufny i bardzo kontaktowy. Dużo radości wnosi w nasze domowe życie. Cieszę się że jest z nami. Ania

Ronald

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Roland w nowym domkuUśmiech Emotikon.Jest z nami od paru dni,cieszymy sie razem z nim.Nasze dziecko go uwielbia,lubi sie z nim bawic.Bardzo dziekujemy za tak wspanialego pieska.Polecamy wszystkim adopcje zwierzaka ze schroniska!!!Pozdrawiam Sabina CiesielskaUśmiech Emotikon

Łukasz

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Witam.Nasz Łukaszek, jak widać na poniższych zdjęciach, bardzo szybko dochodzi do siebie:)Już w samochodzie tulił się i już chyba wiedział, że zostanie z nami na zawsze.Po całym dniu obwąchiwania, skakania , biegania i tulenia był tak zmęczony, że nawet nie zauważył jak wyjeżdżamy.Przedstawiliśmy sobie Łukasza i Sajmona. Początki były bardzo trudne, ale wszystko się ułożyło i pieski się zaakceptowały.Miała Pani rację co do zakopywania jedzenia, jak narazie postanowiliśmy mu w tym nie przeszkadzać.Co nas zaskoczyło to,to że po zakopaniu jedzenia Łukasz ubija ziemię noskiem:D Jutro postaram się przesłać więcej zdjęć Łukaszka,tymczasem życzę dobrej nocy i oczywiście zapraszam w odwiedziny.

muszka

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Bono

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

PIES SIE DOBRZE CZUJE . MA NOWEGO KOLEGE I CIAGLE SIE BAWIĄ . 

Leonard

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Witam, kilka dni temu zaadoptowaliśmy Leonarda - nazywamy go Leo:) Podróż ze schroniska zniósł ciężko - zabrudził cały bagażnik odchodami i wymiocinami a przy okazji siebie, więc chcąc nie chcąc trzeba go było wykąpać po przyjeździe.  Kąpiel zniósł bardzo dobrze, dał się umyć i wypłukać bez problemu. Leo jest bardzo łagodnym psem, nie zauważyliśmy żadnych oznak agresji. Pięknie chodzi na smyczy, wystarczy lekka korekta jak czasem coś go za bardzo zainteresuje :)

Leo niestety ma też problemy. Bardzo się boi gwałtownych ruchów, przechodzących obok ludzi, rowerzystów, szybciej przejeżdżających aut a najbardziej większych grup ludzi (np. wychodzących z kościoła, czy dzieci na spacerze z klasą). Wówczas zaczyna się nerwowo kręcić w kółko i szarpać. Oczywiście będziemy nad tym pracować i wierzę że uda się mu pomóc. Podejrzewamy że mógł być bity, ponieważ kuli się na widok wyciągniętej ręki i chowa ogon pod siebie.
Kolejnym problemem jest lęk separacyjny, który objawia się u niego niszczeniem drzwi i załatwianiem potrzeb w domu. Mimo tego że Leo trzy razy dziennie chodzi na długie spacery (pierwszy spacer o 6.00) i  jest wypuszczany na podwórko w ciągu dnia, to zawsze w nocy robi kupę. Rozważamy budowę kojca na noc jeśli nie uda nam się tego problemu wyeliminować, chociaż chcieliśmy żeby pies był w domu cały czas :(
Mimo tego wszystkiego jest kochanym psem, swoim cudownym charakterem podbił serca całej rodziny. 
Będę Państwa jeszcze informować o postępach Leo:) 
-- 
Pozdrawiam serdecznie
Maria Kuch

Ralf

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom
Witam!
 
W załączeniu zdjęcia naszego kochanego Reksia ( w schronisku zwanego Ralfem ;) ) . Wniósł do naszej rodzinki wielką radość i bezwarunkową miłość. Cieszy się na nasz widok (w sumie cieszy się tak prawie do każdego człowieka :P)  i radośnie macha ogonkiem. Nie sposób jednak zrobić mu dobrych zdjęć - od razu się kładzie albo podaje łapki :) Nie wiemy jak można było porzucić tak kochanego i oddanego psiaka, jak można było robić mu krzywdę?? To nie do pojęcia... Jak dobrze, że trafił do nas, gdzie spokojnie będzie mógł przeżyć swoją "emeryturkę". Mamy nadzieję, że zostanie z nami jak najdłużej! Szkoda, że nie ma ampułki młodości dla psów :(  
Z resztą naszego zwierzyńca dogaduje się bardzo dobrze - jest bezkonfliktowy, nawet kot mu nie przeszkadza ;-) Jeszcze nie przekonał się do budy - mimo, iż ma w niej sporo miejsca woli spać na drugim legowisku w ogródku. Bardzo dobrze kopie - drugi Lewandowski ;) - przekopał nam już połowę ogrodu - może szuka tam jakiegoś skarbu? Na tego Psiaka nie sposób się jednak złościć - zabawkami się nie bawi, niech czerpie radość z tego :)
 
Jeszcze raz dziękujemy za naszą Perełkę! Pozdrawiamy!
 
J.,S.,M., S. Chybowscy

Stiven

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Witam,
przesyłam Państwu zdjęcia Stivena, który jest u nas od tygodnia.
Odkąd podjęliśmy decyzję o adopcji pieska, przegłądałam galerie zdjęć różnych schronisk i tak trafiłam na zdjęcie Stivena. Od razu wiedziałam, że musi być nasz :) 
Muszę przyznać, że intuicja mnie nie zawiodła. Stiven to kochany i bardzo grzeczny piesek. Początkowo bał się własnego cienia ale myślę, że nabiera do nas zaufania, z dnia na dzień jest coraz weselszy.
Pozdrawiamy
Iwona i Karol