Schronisko dla bezdomnych zwierząt

Starogard Gdański  tel. (58) 56 099 31

Profile

Layout

Cpanel
Kasia

Kasia

Zara

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Przesyłam kilka zdjęć szczęśliwej Zarki. Początki były trudne, strach Zarki był ogromny, nadal boi się ludzi, szczególnie tych przychodzących do domu, ale pracujemy nad nią żeby zaufała i poczuła że nic jej nie grozi ;-) W ramionach ukochanych właścicieli czuje się za to bardzo dobrze, uwielbia zabawę, długie spacery i bieganie a w domu pieszczoty nakolankowe ;-) Serdecznie pozdrawiamy i dziękujemy w imieniu Zarki za dotychczasowa opiekę.

Neon i Balbinka

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

 

 

Igor i Aza

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Witam.Przesyłamy kilka zdjęć naszych nowych kompanów. Psiakom bardzo się tutaj podoba. Pozdrowienia :))

Polo

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Przesyłamy kilka zdjęć naszego małego broja :)

Maciuś

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Czołem koty, psy, żyrafy słonie i inne kozy ptaki i jaszczurki, szczury myszy i inni podopieczni. 

Jako, że mam dużo roboty z pilnowaniem moich człowieków (sprawiają tyle problemów), że czasu na listy brakuje. W każdym razie nie jest źle, a nawet dobrze, choć jak widzę te zadowolone miny moich człowieków to myślę sobie, że jest wspaniale. Napiszę zatem jak się sprawy mają. 
Po pierwsze, z uporem godnym lepszej sprawy cały czas dostaję nowe smakołyki, albo zabawki, albo nowe przyrządy gimnastyczne, fitnes, nauka gry na pianinie, taniec etnograficzny i takie tam duperele.
Po drugie, kupkę mam regularną, a i do urynału chadzam z ochotą, no i w odróżnieniu od człowieków dołek z trocinkami mam tylko dla siebie, a nie tak jak oni jedną porcelankę na kilkoro... brrr... 
I w ogóle to jest super, napiszę za kilka tygodni, teraz lecę na taras wypatrywać ptaszydeł.
To ja, Wasz kupel z ochronki, Maciuś
 

Baltazar

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Pozdrawiamy z nowego domku:) Baltazar to wulkan energii i ogrom radości. Jednym słowem MAGIK :))

Zazu

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Witam... Przesyłam fotki Zazu ... sweet kocurka . Jest z nami już 3 miesiące i zastanawiamy się jak mogliśmy żyć bez tak cudownego kociaka ... Pozdrawiam

Sara

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Witam OTOZ Animals! Wysyłam zdjęcia około miesięcznej Sary, którą adoptowaliśmy ponad tydzień temu  Jeśli można ją opisać to jest to pełna energii sunia, która ma wiele chęci do psot i zabaw... Ma takie dni w których jest strasznym leniem. Jest z niej duża przylepa   Jesteśmy z niej zadowoleni  Jeśli jeszcze by coś dodać to to, że przez tydzień nauczyła się załatwiać w wyznaczone miejsce. Gdy ktoś wraca z do domu to Sara czeka i zawsze przywita liznięciem i merdającym, malutkim i wesołym ogonkiem (dołączam tekst do zdjęć) Sara pozdrawia i dziękuję za opiekę w schronisku  

Hektor

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Tego psiaka błąkającego się po ulicach miasta zauważyła pewna Pani. Zmartwiona jego stanem niezwłocznie nas powiadomiła. Z okolic klatki piersiowej wyrastał mu ogromny guz. Nabrał on takich rozmiarów, że Hektor z trudem mógł się poruszać. Guz chybotał się na prawo i lewo utrudniając mu chodzenie. Taki stan psa na pewno nie trwał krótko. Mięsiącami a może nawet latami nowotwór rósł w siłę. Sam pies przyzwyczaił się do ciężaru z jakim przyszło mu żyć. Jego właściciele zbagatelizowali sprawę i pozwolili na mękę zwierzaka. Początkowo guzek był mały i tym łatwiej było go usunąć. Pozostawiony sam sobie zaczął się rozwijać. W dniu przyjęcia psiaka do nas guz miał liczne otarcia, z których sączyła się ropa i miejscami krew. Wypełniała znaczną jego przestrzeń. Aż strach pomyśleć co by się stało gdyby pękł. Hektor jest wychudzony i zmęczony codziennym zmaganiem się z pokonaniem każdego kroku. Pomimo rozmiaru guza postanowiliśmy podjąć się ratowania psa. Tego samego dnia został przetransportowany do lekarza w celu przeprowadzenia operacji. Operacja trwała długo, ale udało się usunąć guza. Nasz Hektor powoli odzyskuje siły i nabiera apetytu. Z wielką ulgą może teraz swobodnie wstawać i chodzić na spacery, na które niecierpliwie wyczekuje. Każdy kontakt z ludźmi przynosi mu ogromną radość. Mamy nadzieję, że niebawem na jego drodze pojawi się ktoś kto pokaże mu jak można cieszyć się życiem.

Urodzony w 2008 roku.

Gilbo

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Nasz Gilbo. Jesteśmy szczęśliwi, że jest z nami. Daje nam dużo radości, kochany piesio.