Schronisko dla bezdomnych zwierząt

Starogard Gdański  tel. (58) 56 099 31

Profile

Layout

Cpanel

Amik

Vote it
(1 głos)
Napisane przez  Opublikowano w Znalazły dom
Witam,
to ja Amik, chociaż teraz moi państwo wołają na mnie Sami. No niech im będzie, już się przyzwyczaiłem. Ze schroniska dłuuugo jechaliśmy do nowego domku. Pani mówiła mi,że kawał drogi po mnie przyjechała bo aż z południa Polski, tak więc teraz mieszkam niedaleko Krakowa. Opowiadała mi,że jak tylko mnie znalazła w takim małym telewizorku od razu wiedziała, że muszą mnie zabrać ze schroniska, no i przyjechali po mnie... z południa nad morze ;)Podoba mi się ten mój nowy domek, jestem tu trzy tygodnie i już zaklimatyzowałem się. Nie chcę uciekać jak na poczatku. Dobrze,że mnie pilnowano bo gdy tylko nadarzyła się sposobność i uchyliła się brama wjazdowa,biegłem przed siebie, sam nie wiem dokąd.Teraz już trochę słucham gdy mnie wołają i przychodzę, jednak na spacerach muszę jeszcze chodzić na smyczy. Boją się mnie puścić abym sam pobiegał, podobno jeszcze za wcześnie. Moja pani czytała w tym swoim telewizorku, jak ze mną postepować i jeszcze się boi, że gdzieś pobiegnę i mnie nie znajdzie. Nie warczę już na nikogo, na początku drażniło mnie to jak wszyscy mnie przytulali,głaskali i czasem żeby dali już spokój zawarczałem na kogoś. Obecnie już się przyzwycziłem do tych pieszczot. Mam koleżankę z podwórka obok, bawimy się razem , często wspólnie jadamy posiłki, jakoś lepiej smakuje w towarzystwie. Nie potrafię tylko zaakceptować kota, denerwuje mnie ta fucząca na mnie kocica i ciągle za nią biegam, szczekając. Pani ma nadzieję, że mi to minie. No zobaczymy. Byłem już nawet u pana doktora, bolała mnie łapka i nie mogłem na niej stawać. Pomogły leki, które dzielnie zażywałem i już jest w porządku. Dzisiaj miałem robioną sesję zdjęciową aby Wam przesłać fotki z mojego domku:)
Pozdrawiamy serdecznie ja i moja rodzinka i dziękujemy bardzo za dotychczasową opiekę nade mną :)
 

 

Amik
Więcej w tej kategorii: « Awra i Diana Charlie »