Schronisko dla bezdomnych zwierząt

Starogard Gdański  tel. (58) 56 099 31

Profile

Layout

Cpanel

PEREŁKA

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Odpowiedzcie sobie na pytanie: Czy ktoś z Was robiąc zakupy pomyślałby, że to wszystko ma coś wspólnego z cierpieniem psa? Pewnie nie. Perełka jednak coś o tym wie i z pewnością chętnie by wyraziła swój żal. Tą historię musimy opowiedzieć za nią. Miała swoje schronienie i Pana, który zawsze zadbał, aby w lodówce było dla niej co nieco. Wokół liczne hurtownie warzyw, artykułów chemicznych czy papierniczych. Z latami jedne rozbudowywały się a inne traciły swój dawny blask. Kto by pomyślał, że tuż za jej płotem ktoś zrealizuje wielką inwestycję na rzecz kolejnej hurtowni. W jej małej główce ani razu taka myśli nie miała miejsca.  Starsza, najukochańsza Perełka pod słońcem nie chciała, aby miłości i opieki zabrakło. Było szczęście i stabilizacja. Dziś nie ma już nic!

DUBAJ

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Jego życiową rolą było pilnowanie domu i nawet kiedy nie było już nic, los nakazał dalej mu tam trwać. Opuszczony przez swoją rodzinę, przykuty łańcuchem i smutny w swojej niedoli. Nieustannie miał nadzieję na powrót swoich bliskich, jednak ta nie pozostawiła mu złudzeń. Wiele ciemnych i samotnych nocy i brak znajomych osób na horyzoncie. Wciąż ta sama pustka. Sąsiedzi, którzy nie dali mu poznać co to głód. Wszystko to było następstwem jednego popołudnia, ale skąd mógł wiedzieć, że wieczorem zostanie zupełnie sam? Oczywiście widział krzątanie i nieznajomy pośpiech. Sterty walizek i sprzętów, które miały swoje miejsce w domu. Samochód przygotowany do podróży i nadzieja na miejsce w nim dla niego. Proszące o miłość oczy patrzyły na nich po raz ostatni. Zamknęła się brama a później już tylko samo zło..

Pies został zabrany interwencyjnie z posesji, gdzie po wyprowadzce właścicieli przebywał zupełnie sam. Niczyj, bez miłości i odpowiedniej opieki. Teraz toczy się pewien etap jego życia. Pobyt w schronisku, który nie zastąpi mu prawdziwego domu. Zerwaliśmy łańcuch a teraz ktoś musi zbudować dla niego poczucie bezpieczeństwa. Jeśli chcesz odmienić los Dubaja, wiesz co należy zrobić. Pytanie brzmi: Czy chcesz?

Misiek

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Zadźwięczał schroniskowy telefon. W tle słychać krzątanie a po chwili niezrozumiały bełkot. Pełna emocji rozmowa, której treść było błaganiem o pomoc. Miśka Pan pojechał do szpitala co zakończyło się nieuchronnym odejściem. Osiem lat wspólnego życia. Od szczenięcia we dwoje przeżywali wspólne chwile. Dobre i złe. Znosili trudy życia i razem starzeli się. Misiek na pewno nie wiedział, że to on będzie żegnał jego Pana. Sygnał karetki, nowi ludzie i zamieszanie wystarczyło by już wiedział. Zostanie zupełnie sam na tym świecie. Chwilę po tym zaczął wyć tak głośno, że słysząc to przez telefon poczuliśmy jego ból straty. Roztrzęsiony przekraczał bramę schroniska, nie wiedział co go teraz czeka. Misiek bardzo kocha ludzi i nie znosi samotności. Jego przyjacielem był człowiek stąd nie radzi sobie w otoczeniu zwierząt. Był oczkiem w głowie Pana, nieraz nie potrafi podzielić się naszą uwagą. Pociesz Miśka po stracie, ofiaruj morze miłości i nie odchodź za wcześnie..

Calvin

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Młody psiak, średniej wielkości, maści czarnej z brązowymi łapkami. Kawaler do wzięcia, dosyć temperamentny, za to bardzo towarzyski do innych zwierząt. Jak to młody osobnik jest energiczny, więc potrzebuje sporo uwagi i zabawy by mógł spożyć energie, którą posiada. Calvin ma bardzo miłe usposobienie i ciągle się cieszy, chcemy, żeby tak zostało, dlatego szukamy dla niego domu, który da mu wiele radości i miłości na którą tak bardzo czeka. Na pewno znajdzie się ktoś, kto spojrzy w te piękne brązowe oczka i po prostu zakocha się w naszym Calvinie.

 

Tadzio

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Na przemian znikał i pojawiał się na ulicach miasta. Choć każdemu po trochu znany, niewielu wiedziało jaki jest jego los. Jedna z ulic okrzykniętych jako te niebezpieczne a w wśród domostw on, nasz Tadzio. Każdego roku przybywało mu doświadczeń nieprzychylnego losu a razem z nimi choroba. Utrata sierści i masy ciała, wyniszczające organizm nowotwory, których sam nie dał rady zwalczyć. Do walki o zdrowie potrzebna była ludzka dłoń. Wyciągnięta z pomocą dla cierpiącego zwierzęcia. Co jednak kiedy w takiej dzielnicy sąsiad sąsiadowi wilkiem a człowiek taki jak właścicielka Tadzia sama potrzebuje pomocy. Od lat radzi sobie sama, zaoferowana pomoc z naszej strony dla jej psa to zbyt wiele. Dziś po prostu nie wierzy w dobre intencje i bezinteresowność. Wzywana do nas po pomoc, niestety nie stawiła się z psem u naszego lekarza weterynarii. Chcąc pomóc psu, musieliśmy zabrać mu jego dotychczasowy dom. Tadzio jest już po operacji a każdego dnia okazuje nam swoją wielką wdzięczność. Właścicielka już dziś wie, że na pomoc nie było za późno i zrozumiała błąd w jakim tkwiła. Gotowa poukładać swoje życie jeszcze przez długi czas nie weźmie odpowiedzialności za drugie życie. Kochany pies po przejściach chce szczęśliwie żyć. Może u Twojego boku?

ZELMER

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Pies około 2-3 letni. Trafił do naszego schroniska z parku miejskiego. Być może uciekł, a może właściciel postanowił go wyrzucić? Niestety tego nie wiemy, wiemy natomiast, że nikt Zelmera nie szukał. Tak więc na razie przebywa w naszym schronisku. Trochę onieśmielony towarzystwem, z czasem jednak zaczął dobrze znosić swoich kompanów, choć lubi ich dominować. Jest on psiakiem, który porozumie się z innymi psami, ale mniej dominującymi. Pewnie Na pewno najlepiej zaakceptuje swych nowych właścicieli. Nasz pupil jest już po zabiegu kastracji i gotowy do znalezienia nowego domu.

 

WILLIE

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Patrząc na niego chcecie pewnie wiedzieć co się stało z jego okiem. Myśląc o tym współczujecie z powodu cierpienia jakie go spotkało. Nie zrobił mu tego jednak człowiek, bo z jego strony cierpienie dopiero miało nadejść. Oko wypłynęło po tym, jak został zaatakowany przez innego psa w ferworze ich walki właśnie ono ucierpiało najbardziej. Kilka sekund spowodowało jego częściowe, lecz trwałe kalectwo. Mimo tego Willie nie stracił chęci do życia i już później wiedział, że życie nie zawsze jest sprawiedliwe. Choć był kochany przez Pana, to inni ludzie wzbudzili w nim strach i obawę o własne istnienie, ponieważ wytruto jego psiego brata i koty zamieszkujące to samo podwórko. A na dodatek utrata domu w dosłownym tego słowa znaczeniu. Oszukano jego właściciela tak, że sam nie miał gdzie się podziać. Tym bardziej nie mógł ze sobą zabrać Williego. Cały świat zwrócił się przeciw jemu, czy pokażesz mu, że na tym świecie jest jeszcze trochę dobra? Kochany, towarzyski Willie czeka na drugą szansę. Już dziś, w naszym schronisku, może na Ciebie?

Hultaj

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Pewnie myślicie jaki niezły z niego urwis, że zasłużył sobie na takie imię. To prawda, bo ile razy każdemu z nas rodzice zabraniali oddalać się od domu. Nie ma osoby, która nie pamięta zszarganych nerwów mamy czy taty. Hultaj pokusił się na ucieczkę z domu i wydawało mu się, że ma nad tym kontrolę. Nie wiedział jednak, że zawędruje tak daleko. Nie przewidział także jacy ludzie są spostrzegawczy oraz jak szybko potrafią wezwać odpowiednie służby, aby się nim zajęły. Pracownicy gminni niezwłocznie zabrali go do swojej placówki. Umieścili w kojcu w nadziei, że wkrótce odnajdą się jego właściciele. Jednak nie do nich należy stała opieka nad zwierzętami bezdomnymi. Po drugie nie mają na to wystarczającej ilości miejsc przy takim ogromie problemu. Opiekę nad psami ze swojego terenu powierzają nam. Hultaj po kilkudniowym pobycie w rodzinnych stronach zamieszkał w naszym schronisku. Sam do domu nie wróci, właściciele mogą nie mieć internetu albo zwyczajnie nie przejęli się jego zaginięciem. W ciągu kilkunastu dni został przygotowany do procesu adopcji. Już od dziś bardzo prosimy o nowy dom dla naszego łobuza. Przecież nie może całe życie płacić za jeden błąd...

 

Grażyna

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Grażyna ceni siebie wysoko. Nie jest zatem psem dla każdego. W końcu jest płci żeńskiej, a wiadomo że kobieta zmienną jest. Kobiety mają też swoje kaprysy a jak kogoś nie polubią to nie wiadomo jakby kto się starał, nie polubią i już! Panowie, czy wiecie może o czym mowa? Kobiece głowy są na co dzień zaprzątnięte wieloma sprawami. Trzeba dbać o linię a ma się ochotę dobrze zjeść. Potem trzeba przebiec się kilkanaście kilometrów, żeby zrzucić te kilogramy.. Choć wygląd to ważna sprawa, najwięcej zmartwień przynosi życie rodzinne. Nie można pozwolić, aby któremuś z domowników groziło niebezpieczeństwo i wierzcie nam, że Grażyna na to nie pozwoli. Bardzo broni bliskie sobie osoby, kiedy zawiąże się między nimi nadzwyczajna więź. Charakter nie pozwala na istnienie konkurencji w postaci psów. Chce być jedyna i najważniejsza. Niejedna Grażyna zamieszkuje nasz kraj, ale do szczęścia nie trzeba Wam więcej niż naszej podopiecznej. Poznajcie i pokochajcie psią indywidualistkę! Grażyna czeka na was wśród schroniskowych kątów..

Ziko

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Jaki był jego los, zanim stał się bezdomny? Czy był kochany, czy jego właściciel przypominał sobie o nim zaledwie od czasu do czasu? Na nasze pytania nigdy nie uzyskamy odpowiedzi. Zostają nam tylko nasze domysły. Wiemy jedynie tyle, że psiak przy obroży ma ogniwo od łańcucha. To każe nam przypuszczać, że pełnił rolę psa łańcuchowego. Ciężko wypatrzeć go w boksie, gdyż większość czasu spędza w budzie. Mamy wrażenie, że to jedyne, co jest mu dobrze znane. Czy kiedykolwiek zaznał domowego ciepła? Powątpiewamy. Zdaje nam się, że ktoś wychował go w przekonaniu, że jedyne, na co zasługuje to buda i tylko tyle przestrzeni, ile daje mu wiszący na szyi łańcuch. Czy to prawda? Ziko nie zasługuje na szczęście u boku kochającego człowieka? Myślimy zupełnie inaczej.  I właśnie teraz ruszamy na poszukiwanie jego szczęścia. Wierzymy, że gdzieś tam w świecie istnieje ktoś, kto pokaże tej psinie, że życie nie kończy się tam, gdzie pozwala dojść łańcuch. Czy ktoś taki się znajdzie?

Fast

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Jeśli poszukamy korzeni jego imienia w języku angielskim, to dowiemy się, że jest szybki. Czy można temu wierzyć? Zdecydowanie tak. Fast to zwierzę bardzo żywiołowe, wystarczy tylko na niego popatrzeć. Niech was nie zwiodą zdjęcia, spójrzcie w te oczy. Widzicie ten blask, tę chęć odkrywania świata? Po boksie także kręci kółka, jakby w ogóle nieznane mu było słowo „spokój”. Mimo roznoszącej go energii, po chwili na spacerze potrafi się wyciszyć. Będzie idealnym kompanem aktywnej rodziny, przyjacielem do wspólnego biegania i wygłupów na świeżym powietrzu. Fast nie miałby nic przeciwko zamieszkaniu w domu z ogrodem, gdzie mógłby spożyć drzemiącą w nim energię, a przy okazji nieco postróżować. Poszukujemy osoby, dla której niestraszna jest energia Fasta. Czy ktoś pokocha naszego psiego wariata i pokaże mu świat inny niż ten oglądany zza schroniskowych krat?

Ken

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Kiedy domem jest stodoła, z której nigdy nie wychodzisz, nic dziwnego, że nie znasz słońca czy trawy pod łapami. Kiedy ludzie zdali się o Tobie zapomnieć, nic dziwnego, że ich widok Cię przeraża. Przez wiele lat, życie w zamknięciu bez kontaktu z człowiekiem było codziennością dla Barbie, Kena, Flory i Stelli. Były zdane na siebie i tylko siebie jedynie miały. Nie dziwi, więc fakt, że są ze sobą zżyte, że działają tak, jak wataha. Kiedy z jednym coś się dzieje, reszta jest gotowa pędzić mu z pomocą, zgodnie z zasadą „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”.  Psy trafiły pod naszą opiekę bardzo zaniedbane, w złej kondycji, sierści ktoś dawno przestał poświęcać uwagę, przez co ich ciała pokrywało mnóstwo kołtunów. Ken to typowy przywódca stada. Gdy tylko na spacerze oddzieli się go od suczek, natychmiast szuka sposobu, by znowu się do nich dostać. Jako jedyny samiec musi ich pilnować i zawsze trzymać na nie oko. Ken jak i reszta czeka na pierwszy w życiu dom, taki z prawdziwego zdarzenia. Dom, w którym zaznają prawdziwej miłości, która będzie trwać już do końca ich psiego żywota. Jesteś gotowy spełnić ich największe marzenie?

Stella

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Kiedy domem jest stodoła, z której nigdy nie wychodzisz, nic dziwnego, że nie znasz słońca czy trawy pod łapami. Kiedy ludzie zdali się o Tobie zapomnieć, nic dziwnego, że ich widok Cię przeraża. Przez wiele lat, życie w zamknięciu bez kontaktu z człowiekiem było codziennością dla Barbie, Kena, Flory i Stelli. Były zdane na siebie i tylko siebie jedynie miały. Nie dziwi, więc fakt, że są ze sobą zżyte, że działają tak, jak wataha. Kiedy z jednym coś się dzieje, reszta jest gotowa pędzić mu z pomocą, zgodnie z zasadą „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”.  Stella i Flora potrzebują chwili czasu, aby otworzyć się względem człowieka. Nie boją się jego dotyku, jednak, aby je bliżej poznać, trzeba dać im trochę czasu. Stella jak i reszta czeka na pierwszy w życiu dom, taki z prawdziwego zdarzenia. Dom, w którym zaznają prawdziwej miłości, która będzie trwać już do końca ich psiego żywota. Jesteś gotowy spełnić ich największe marzenie?

Stefan

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Stefan musiał przebyć długą drogę, zanim trafił do schroniska. Był bardzo zaniedbany, czego najwyraźniejszym dowodem jest miejscowy brak sierści spowodowany ugryzieniami pcheł. Oczywiście skóra jest już zdrowa a sierść wkrótce odrośnie, jednak Stefan zasługuje na więcej niż dobra opieka weterynaryjna.

Jest zgrabnym, średniej wielkości psem, o zakręconym ogonku i mądrym spojrzeniu. Z pewnością tylko jego nowy opiekun będzie umiał w pełni odczytać, co kryje się w jego oczach.

Stefan jest gotowy na nowe wyzwania, na dzielenie z człowiekiem radości i smutków. Czeka na kogoś, kogo będzie mógł obdarzyć miłością i kto odpowie mu tym samym. 

 

Effi

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Nie jesteśmy w stanie dostrzec wszystkiego. Czasami nawet blisko nas dzieją się tragedie. Każdy skrywa w sobie jakiś sekret. Na przykład w zaciszu swojego podwórka więzi kogoś wbrew jemu woli. Zawsze wychodzimy z założenia, że człowiek nie powinien posiadać czegoś, czego mieć nie chce. Od wieków nadajemy psom ludzki pierwiastek. Opowiadamy o tym ile uczuć kryją w sobie. Kochają i cierpią tak jak my. Chcą być naszymi przyjaciółmi a my w zamian potrafimy zgotować im okrutny los. Effi, Emily i Diuna oraz kilka innych psów były więzione w chlewiku, ze znikomym dostępem do światła. Świeża woda oraz codzienna porcja pożywienia to kolejne rzeczy, o których mogły tylko pomarzyć. Ciasna przestrzeń i brak ruchu, do jedzenia suchy bochenek chleba, o który musiały walczyć. W tym wszystkim zabrakło jednego z ważniejszych, czego im trzeba. Człowiek - jego przyjazny dotyk, radość kiedy wraca do swoich przyjaciół z pracy, miłość i ochrona przed głodem. Takie marzenia kryją się w trójce naszych psich dam. Młode, nieufne wpatrujące się wprost w nasze oczy, oczekujące na dobro i szczęście, które dopiero się dla nich zaczyna. Odebrane interwencyjnie, dostały tymczasowe schronienie. Przygotowane do adopcji oczekują na lepszy los. Przyjdź, poznaj i zaoferuj im pomoc. Te oczęta wciąż patrzą na nas pełne nadziei, nie pozwólmy aby ta nadzieja w nich zgasła.