Schronisko dla bezdomnych zwierząt

Starogard Gdański  tel. (58) 56 099 31

Profile

Layout

Cpanel

NESKA

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

 Ta miła i czarowna sunia sama błąkała się po ulicach miasta szukając ciepła i miłości. Podczas spacerów niezwykle energiczna i szczęśliwa, chętnie łasi się do ludzi. W kojcu smutna i przytłoczona. By mogła dawać radość i szczęście swojemu opiekunowi, potrzebuje kogoś kto otoczy ją miłością, troską i pieszczotami. Spraw, by mogła poczuć się potrzebna, daj jej radość i bezpieczeństwo.

 

 

KUBA

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Przeszedł już bardzo wiele w swoim życiu. Od złego traktowania, po pochopne adopcje ze względu na jego urok i nieodpowiedzialnych opiekunów. Do tego ciągłe domy tymczasowe, gdzie z dwojga złego to schronisko okazało się być tym lepszym. Kuba nie miał łatwo przez co zatarły się w nim granice dobra i zła. Nie potrafił poradzić sobie z sytuacją w domu. Dzieci chciały zabawy a dorośli wciąż wymagali i karcili. Zmieszany domową atmosferą zaczął bronić się przed ludźmi choć tak w głębi serca bardzo ich kochał. Brak konsekwencji w wychowaniu zgotowało mu marny los. Pierwsze dni w schronisku były dla niego koszmarem, później nie był już ani trochę psem z tych wszystkich opowieści. Nie widzieliśmy w nim agresora a bardzo pojętnego i chętnego w kontakcie z nami psiaka. Niezwykle marzy mu się w końcu swój własny dom. W nim odpowiedzialna rodzina, która o ile zajdzie potrzeba poświęci czas na pracę w jego wychowaniu. Tak jak w jednej z piosenek: „Podzielmy się życiem, poświęćmy swój czas. Wystarczy chcieć by radość komuś dać. Niech słońce nadziei rozjaśnia mrok. Słuchajmy się serca odkryjmy swą moc. Wystarczy chcieć by czyjś odmienić los..

 

DRUH

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

 Gdy dorósł stał się problemem…  Miły, mądry i uczuciowy, a mimo to porzucony.  Pragnie kogoś, kto da mu poczucie bezpieczeństwa i będzie dla niego towarzyszem. Ten słodki psiak jest w stanie zmienić Twoje życie  nie do poznania, ochoczo wbiegając  w nie sprawi, że wraz z łapą poda Ci miłość, każdym spojrzeniem zapewni o wierności, łasząc się do Ciebie, zostawi na Tobie wdzięczność. Jedyne czego pragnie to legowisko podszyte miłością, ciepło i troska wypływająca z dłoni jego opiekuna. Spraw, by Druh stał się Twoim kompanem, podczas przygody jaką jest życie.

 

 

WAGNER

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

 Najgorzej z psów mają te, które w pewnym okresie życia przestają być po części użyteczne. Kiedy nie szczekają już tak samo i intruza nie przegonią jak kiedyś. Kiedy noga za nogą kuleje a na pysku pojawia się starczy siwy włos. Od tego jaki będzie dalszy ich los zależy kogo mają u swojego boku. Pana, który doceni go tylko za młodu czy Pana – przyjaciela, który kiedy przyjdzie czas otoczy jeszcze większą opieką, aby mu ulżyć w tym najtrudniejszym czasie? Często po zaginięciu takich zwierząt właściciele nie szukają ich myśląc, że nie miały szansy przetrwać i myślą o nowym, młodszym psie dla siebie. Wagner i psy dzielące jego los tym trudniej znoszą pobyt w nowym miejscu. Najczęściej smutne z rezygnacją i smutkiem w oczach. Same nie zwrócą na siebie uwagi w przeciwieństwie do naszych najmłodszych podopiecznych. Często zmagają się z chorobami i doskwiera im samotność. Z Wagnerem nie jest inaczej. Stale przyjmuje leki wspomagające stawy oraz krople ze względu na występujący zespół suchego oka.  Mimo wszystko wierzymy, że jego los dla chociaż jednego z Was nie stanie się obojętny. Jedna osoba, która zamieni jego dotychczasowy świat na dożywotnie szczęście J

 

 

SZCZEPAN

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Sam postanowił wziąć sprawy w swoje cztery łapy. Zerwał się z łańcucha i wyruszył na miasto po pomoc. Ciągnął za sobą po chodniku kilka kilogramów uwięzi zapiętą na ciasną obrożę. Narobił hałasu czym zwrócił uwagę przechodniów. Nawet nie robił problemu w swym ujęciu kiedy chcieliśmy go stamtąd zabrać. Można powiedzieć, że osiągnął połowiczny sukces, gdyż nikt nie przypnie go już do budy. Właściciel nie szukał go co pozostawia już tylko jedną możliwość. Adopcja. Jednak nie jest to takie łatwe, bo choć jest przemiłym psem to z racji wieku ma o wiele mniejsze szanse niż kilkadziesiąt kolegów z sąsiednich boksów. Wydaje nam się, że przez wiele tygodni nie myślał o tym w taki sposób. Teraz niestety smutek na stałe zagościł w jego oczach. Snuje się po kojcu i rzadko kiedy rozwesela. Ciężko jest nam oglądać to wszystko na co dzień dlatego z całych sił wołamy o dom dla naszego nieszczęśnika! Pomóżcie wywołać na jego pyszczku choć jeden uśmiech. Zabierzcie w ciepły kąt i podarujcie miłość, na którą tak bardzo zasługuje J

 

 

EWELINKA

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Czas wakacyjny to najcięższy okres dla schronisk. Latem ilość bezdomnych zwierząt drastycznie się zwiększa. Choć psy i koty tracą dach nad głową przez cały rok, to i tak nie ma drugiej takiej pory roku, jak lato. Nagle zamiast jednego czy dwóch psów na tydzień, musimy przyjąć pięć dziennie. Jednego przywiązano do drzewa w lesie, innego ktoś zostawił pod bramą schroniska w nocy, a dwa następne pojawiły się nagle na ulicy i nikt nie wie skąd się wzięły. To właśnie tę ostatnią grupę reprezentuje nasza Ewelinka. Młoda sunia o trójkolorowym umaszczeniu. Dlaczego znalazła się na ulicy? Nigdy się tego nie dowiemy, być może było tak, że z uroczej kuleczki, którą była przeistoczyła się w młodą, psią damę, dla której nie było już miejsca w dotychczasowym domu? Ten dom na pewno kiedyś miała, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Kiedy tylko nas zobaczy jej ogon zaczyna wariować, podobnie zresztą, jak ona sama. Najchętniej cały czas spędzałaby przy człowieku. Jak to młody psiak, ma w sobie dużo energii i miłości zarówno do ludzi jak i innych przedstawicieli swojego gatunku. Jedyne czego nie ma to dom, taki prawdziwy i na zawsze. Czy uda się jej go znaleźć?

 

DOMI

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Na zdjęciach widzicie niedużego, radosnego psiaka - to właśnie nasz Domi. Nie możemy jednak powiedzieć, że ten psi gentelmen od zawsze ma szczęście. Jak do nas trafił?  Domi został odebrany bezdomnemu mężczyźnie, który  w stanie upojenia podduszał go i niemiłosiernie szarpał. Życie z ludźmi zaglądającymi do kieliszka jest tak samo trudne dla nas jak i dla zwierząt. One kochają takich ludzi bezgranicznie, jedyną różnicą jest to, że my możemy odejść, kiedy ktoś się nad nami znęca. Domi to spokojny, jeszcze młody, choć z niemałym bagażem życiowym. Jego marzeniem jest to, aby mieć wreszcie dom. Uda Ci się je spełnić?

 

HILDA

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

 Hilda to suczka w typie płochacza niemieckiego. Została zauważona przez jednego z mieszkańców miasta, kiedy błąkała się niedaleko jednej z przychodni lekarskich, ale niedługo potem stamtąd zniknęła. Kilka dni później w czasie burzy zostaliśmy wezwani do przestraszonego, uciekającego przed ludźmi psa. Jak się okazało, była to właśnie Hilda. Suczka znalazła się u nas, mieliśmy nadzieję na to, że posiada chip, gdyż jej grzbiet był świeżo ogolony, jednak go nie znaleźliśmy. Hilda jest jeszcze młoda, posiada tzw. „wiśniowe oko”, tj. wypadnięcie gruczołu trzeciej powieki, którego usunięcie planowane jest podczas sterylizacji. Jak widać, Hilda musiała nieco przejść w swoim życiu. Mimo braku chipa, cały czas mieliśmy nadzieję na to, że pojawi się jej zrozpaczony właściciel. Jednak to nie nastąpiło, a Hilda szuka nowego, cudownego domu. Chcesz jej go podarować?

 

LUKAS

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

 

Pies dzieciństwa to najlepszy przyjaciel, po którym wspomnienia zostają w nas na całe życie. Czworonożny kumpel, towarzysz przygód i powiernik wielu sekretów. Niewątpliwe jest, że Lukas taką rolę pełnił dla jakiegoś dziecka. Jest tak pogodny i otwarty na kontakty z ludźmi, że żal patrzeć na jego smutne oczy zza krat. Takie smutne oczy do dziś pewnie wypatrują zza okna pytając mamę czy tatę gdzie jest jego piesek. Szkoda tylko, że pomimo upływu długiego czasu wciąż nie było pisane im się odnaleźć. Ciekawski jak niejeden z psów, przyjazny ludziom i spragniony miłości. Nie ma w sobie żadnej bariery przed nami, dlatego historia złej przeszłości wydaje się tu nie pasować. Mamy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości znajdzie się ktoś, kto to jego życie odmieni na lepsze skoro tamto już nie powróci. Odwiedź Lukasa i przekonaj się o jego niezwykłości.

ZYTA

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Zyta biegała po ulicy, ponieważ najprawdopodobniej ktoś ją wyrzucił. Podejrzenia z naszej strony nie są bezpodstawne, gdyż wszystko wskazywało, że suczka w sutkach zebrało się mleko. Niedawno z pewnością urodziła szczenięta, ale co się z nimi stało? Niestety właścicieli przerosła odpowiedzialność jaką ponosi się za posiadanie psa, a może wymienili ją na któreś z jej dzieci? Pomimo tego co ją spotkało jest wesołym, energicznym i pełnym zaufania do ludzi psem. Chcielibyśmy, aby Zycia znalazła odpowiednich opiekunów, którzy będą ją kochać i troszczyć się w należyty sposób.

MEFIS

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Ciężko jest napisać cokolwiek o nich z osobna. Tak jak każdy z nich jest na swój sposób wspaniały, tak wspaniałą tworzą parę. Łączy ich więź, dzięki której radzili sobie z każdą nieprzychylnością losu. Ich pan był bezdomny, a więc i one nie miały schronienia. Zawsze razem pokonywali wszelkie trudności tułając się po opuszczonych budynkach miasta. Mefis zalękniony do granic możliwości a u jego boku Cziko ramię w ramię podążający z pomocą dla niego. Tylko dzięki naśladowaniu jego zachowań był w stanie funkcjonować pośród niebezpieczeństw czyhających na ulicy. Nie wiedziały co to głód a miłości i troski miały co nie miara. Żyły jednak w świecie gdzie wszystko ma swoje miejsce a granice zostały przez kogoś wyznaczone. Jedni przeganiali je tupiąc nogą, inni krzyczeli pograżając palcem no i ci, którzy nie powstrzymali się od zadania bólu. Po drugiej stronie ludzie, którzy nie mogli już więcej patrzeć na ich los. Powołane na świat, gdzie istnieje wiele zła, któremu próbowały sprostać. Nie udało się, bo ich domem nie mogła być ulica. Pomoc miała nadejść dla nich i jego Pana. Umieszczone w schronisku mają czekać na nowe domy. Dzisiaj już wiemy, że ich właściciel czek a gdzieś niedaleko Tęczowego Mostu. Nie dane mu było wyjść na prostą i obudować swoje życie na nowo. Chce jeszcze raz spotkać swoich czworonożnych przyjaciół. W jego imieniu prosimy o domy dla tej nierozłącznej pary na resztę ich ziemskiego życia. Czy wypełnisz to zadanie?

KSAWERY

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Choć nie mamy pojęcia o tym, jaka była jego przeszłość, to jednak o nim samym wiemy całkiem sporo. Ksawery to nasz schroniskowy atleta. Skoki wzwyż, aby zwrócić uwagę potencjalnych adoptujących? To dla niego żaden problem. Nasz młody i energiczny podopieczny uwielbia aktywność fizyczną równie mocno, jak ludzi. Dlatego zamknięcie w boksie jest dla niego prawdziwą katorgą! Ani nie ma gdzie spożytkować drzemiącej w sobie energii, ani nie może przebywać cały czas z ludźmi, których przecież kocha całym sobą! Nie chcemy już dłużej patrzeć na to, jak ten cudowny, młody psiak odsiaduje swój wyrok za niewinność. Prosimy więc o dom dla Ksawerego. Może to właśnie Tobie potrzebny jest psi kumpel do wspólnego biegania? Ksawery bardzo chętnie będzie z Tobą spędzał czas w ten sposób, ale na chwilę słodkiego lenistwa także znajdzie chwilkę. Tylko go stąd zabierz i pokaż świat bez krat.

ANTONIO

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Najciężej opisać pieska, który się pojawił po prostu na ulicy. Nie był wychudzony, nie wyróżniał się żadnymi negatywnymi zachowaniami. Po prostu się pojawił, przez co trafił do schroniska. Tak właśnie jest z Antonio. Roczny, niesamowicie zrównoważony oraz bardzo serdecznie nastawiony do świata. Dogaduje się ze wszystkimi pieskami, kocha wszystkich ludzi. Nie ma problemów wychowawczych, zachowuje się bardzo grzecznie na spacerach i chętnie się uczy. Energiczny, zawszę uśmiechnięty czworonożny przyjaciel. Rzadko spotykamy się, aby któryś pies tak dzielnie znosił pobyt w schronisku, powodem zapewne jest jego niespotykany, cudownie pozytywny charakter. Należy tylko pamiętać, że i te najwspanialsze, czy najodważniejsze psy bardzo źle znoszą przebywanie w schronisku.  W każdym momencie takiego psiaka jak Antonio może dopaść depresja, z której wyciągnąć jest już niesamowicie ciężko. Antonio będzie naprawdę oddanym przyjacielem dla rodziny z dziećmi i tych co żyją sami. Doskonały kompan dla każdego, kto go pokocha.

CZIKO

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Ciężko jest napisać cokolwiek o nich z osobna. Tak jak każdy z nich jest na swój sposób wspaniały, tak wspaniałą tworzą parę. Łączy ich więź, dzięki której radzili sobie z każdą nieprzychylnością losu. Ich pan był bezdomny, a więc i one nie miały schronienia. Zawsze razem pokonywali wszelkie trudności tułając się po opuszczonych budynkach miasta. Mefis zalękniony do granic możliwości a u jego boku Cziko ramię w ramię podążający z pomocą dla niego. Tylko dzięki naśladowaniu jego zachowań był w stanie funkcjonować pośród niebezpieczeństw czyhających na ulicy. Nie wiedziały co to głód a miłości i troski miały co nie miara. Żyły jednak w świecie gdzie wszystko ma swoje miejsce a granice zostały przez kogoś wyznaczone. Jedni przeganiali je tupiąc nogą, inni krzyczeli pograżając palcem no i ci, którzy nie powstrzymali się od zadania bólu. Po drugiej stronie ludzie, którzy nie mogli już więcej patrzeć na ich los. Powołane na świat, gdzie istnieje wiele zła, któremu próbowały sprostać. Nie udało się, bo ich domem nie mogła być ulica. Pomoc miała nadejść dla nich i jego Pana. Umieszczone w schronisku mają czekać na nowe domy. Dzisiaj już wiemy, że ich właściciel czek a gdzieś niedaleko Tęczowego Mostu. Nie dane mu było wyjść na prostą i obudować swoje życie na nowo. Chce jeszcze raz spotkać swoich czworonożnych przyjaciół. W jego imieniu prosimy o domy dla tej nierozłącznej pary na resztę ich ziemskiego życia. Czy wypełnisz to zadanie?

EGAR

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Święta. To taki rodzinny i pełen szczęścia czas. Niestety w tym roku te świąteczne dni nie były dla Egara takie szczęśliwe. Jego życiowy kompan  i najlepszy przyjaciel od tego czasu nie stąpa już po tej ziemi tuż obok niego. Rozdzieliła ich proza życia, nieuchronna kolej rzeczy dla każdego z nas. Tak jak życie, śmierć nie jest nam obca. Często przychodzi niespodziewani. Zazwyczaj zadajemy sobie pytanie: "Dlaczego teraz?". Co jeszcze mogło być nam pisane wspólnie z tą osobą a jednak nie zostało nam to dane. Egar stracił dach nad głową a razem z nim poczucie bezpieczeństwa. Nikt nie zadba o niego tak jak dbał Pan. Nikt nie ma tyle miłości jaką miał właściciel. Rodzina zmarłego a więc i jego rodzina? Nic z tego. Wspomniana nie chce mieć nic wspólnego z psem. Sąsiadka, która serca dla psa miała tylko na weekend po czym oddała Egara nam. Jak mamy mu pomóc w tej obecnej niedoli? Jak zasiać w nim nadzieję na lepsze jutro? Bez Was i waszej troski nie uda nam się pocieszyć go w tej stracie. Nie wiadomo ile jeszcze chwil przyniesie mu los. Egar bardzo chce żyć i mieć kogoś bliskiego. Tym razem to on chce mieć możliwość odejść pierwszy. Bez smutków, tonąc w morzu miłości i samemu dać komuś cząstkę siebie. Przybij łapę za nową przyjaźń!

Strona 1 z 3