Schronisko dla bezdomnych zwierząt

Starogard Gdański  tel. (58) 56 099 31

Profile

Layout

Cpanel

EWELINKA

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Czas wakacyjny to najcięższy okres dla schronisk. Latem ilość bezdomnych zwierząt drastycznie się zwiększa. Choć psy i koty tracą dach nad głową przez cały rok, to i tak nie ma drugiej takiej pory roku, jak lato. Nagle zamiast jednego czy dwóch psów na tydzień, musimy przyjąć pięć dziennie. Jednego przywiązano do drzewa w lesie, innego ktoś zostawił pod bramą schroniska w nocy, a dwa następne pojawiły się nagle na ulicy i nikt nie wie skąd się wzięły. To właśnie tę ostatnią grupę reprezentuje nasza Ewelinka. Młoda sunia o trójkolorowym umaszczeniu. Dlaczego znalazła się na ulicy? Nigdy się tego nie dowiemy, być może było tak, że z uroczej kuleczki, którą była przeistoczyła się w młodą, psią damę, dla której nie było już miejsca w dotychczasowym domu? Ten dom na pewno kiedyś miała, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Kiedy tylko nas zobaczy jej ogon zaczyna wariować, podobnie zresztą, jak ona sama. Najchętniej cały czas spędzałaby przy człowieku. Jak to młody psiak, ma w sobie dużo energii i miłości zarówno do ludzi jak i innych przedstawicieli swojego gatunku. Jedyne czego nie ma to dom, taki prawdziwy i na zawsze. Czy uda się jej go znaleźć?

 

DOMI

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Na zdjęciach widzicie niedużego, radosnego psiaka - to właśnie nasz Domi. Nie możemy jednak powiedzieć, że ten psi gentelmen od zawsze ma szczęście. Jak do nas trafił?  Domi został odebrany bezdomnemu mężczyźnie, który  w stanie upojenia podduszał go i niemiłosiernie szarpał. Życie z ludźmi zaglądającymi do kieliszka jest tak samo trudne dla nas jak i dla zwierząt. One kochają takich ludzi bezgranicznie, jedyną różnicą jest to, że my możemy odejść, kiedy ktoś się nad nami znęca. Domi to spokojny, jeszcze młody, choć z niemałym bagażem życiowym. Jego marzeniem jest to, aby mieć wreszcie dom. Uda Ci się je spełnić?

 

HILDA

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

 Hilda to suczka w typie płochacza niemieckiego. Została zauważona przez jednego z mieszkańców miasta, kiedy błąkała się niedaleko jednej z przychodni lekarskich, ale niedługo potem stamtąd zniknęła. Kilka dni później w czasie burzy zostaliśmy wezwani do przestraszonego, uciekającego przed ludźmi psa. Jak się okazało, była to właśnie Hilda. Suczka znalazła się u nas, mieliśmy nadzieję na to, że posiada chip, gdyż jej grzbiet był świeżo ogolony, jednak go nie znaleźliśmy. Hilda jest jeszcze młoda, posiada tzw. „wiśniowe oko”, tj. wypadnięcie gruczołu trzeciej powieki, którego usunięcie planowane jest podczas sterylizacji. Jak widać, Hilda musiała nieco przejść w swoim życiu. Mimo braku chipa, cały czas mieliśmy nadzieję na to, że pojawi się jej zrozpaczony właściciel. Jednak to nie nastąpiło, a Hilda szuka nowego, cudownego domu. Chcesz jej go podarować?

 

Baks

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Każdy zna historię kundelka, który uciekł z domu i nie mógł znaleźć drogi powrotnej albo został z niego wyrzucony. Niestety taką samą ścieżką kroczy Baks. Tak naprawdę nie wiemy, co mu się przytrafiło, ale wiemy, że strasznie tęskni na człowiekiem, za własnym domem i miejscem, gdzie był kochany. Wciąż ma nadzieję, że jego właściciele go odnajdą, ale szanse są znikome. Jednak nie traci wiary i cierpliwie wypatruje ich z każdego możliwego rogu. My jednak wiemy, że na owe odnalezienie psiaka szanse są bardzo małe. Wiele psów miało ten sam koniec. Właściciel wyrzuca pupila z domu albo wcale go nie szuka, a psy trafiają w najlepszym wypadku do nas. Z czasem znajdują się nowi właściciele, którzy od razu zabierają psiaka i zapewniają mu nowy dom. Zatem my wciąż wierzymy, że los Baksa się odmieni i spotka go takie samo szczęście.

 


ZYTA

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Zyta biegała po ulicy, ponieważ najprawdopodobniej ktoś ją wyrzucił. Podejrzenia z naszej strony nie są bezpodstawne, gdyż wszystko wskazywało, że suczka w sutkach zebrało się mleko. Niedawno z pewnością urodziła szczenięta, ale co się z nimi stało? Niestety właścicieli przerosła odpowiedzialność jaką ponosi się za posiadanie psa, a może wymienili ją na któreś z jej dzieci? Pomimo tego co ją spotkało jest wesołym, energicznym i pełnym zaufania do ludzi psem. Chcielibyśmy, aby Zycia znalazła odpowiednich opiekunów, którzy będą ją kochać i troszczyć się w należyty sposób.

MEFIS

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Ciężko jest napisać cokolwiek o nich z osobna. Tak jak każdy z nich jest na swój sposób wspaniały, tak wspaniałą tworzą parę. Łączy ich więź, dzięki której radzili sobie z każdą nieprzychylnością losu. Ich pan był bezdomny, a więc i one nie miały schronienia. Zawsze razem pokonywali wszelkie trudności tułając się po opuszczonych budynkach miasta. Mefis zalękniony do granic możliwości a u jego boku Cziko ramię w ramię podążający z pomocą dla niego. Tylko dzięki naśladowaniu jego zachowań był w stanie funkcjonować pośród niebezpieczeństw czyhających na ulicy. Nie wiedziały co to głód a miłości i troski miały co nie miara. Żyły jednak w świecie gdzie wszystko ma swoje miejsce a granice zostały przez kogoś wyznaczone. Jedni przeganiali je tupiąc nogą, inni krzyczeli pograżając palcem no i ci, którzy nie powstrzymali się od zadania bólu. Po drugiej stronie ludzie, którzy nie mogli już więcej patrzeć na ich los. Powołane na świat, gdzie istnieje wiele zła, któremu próbowały sprostać. Nie udało się, bo ich domem nie mogła być ulica. Pomoc miała nadejść dla nich i jego Pana. Umieszczone w schronisku mają czekać na nowe domy. Dzisiaj już wiemy, że ich właściciel czek a gdzieś niedaleko Tęczowego Mostu. Nie dane mu było wyjść na prostą i obudować swoje życie na nowo. Chce jeszcze raz spotkać swoich czworonożnych przyjaciół. W jego imieniu prosimy o domy dla tej nierozłącznej pary na resztę ich ziemskiego życia. Czy wypełnisz to zadanie?

KSAWERY

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Choć nie mamy pojęcia o tym, jaka była jego przeszłość, to jednak o nim samym wiemy całkiem sporo. Ksawery to nasz schroniskowy atleta. Skoki wzwyż, aby zwrócić uwagę potencjalnych adoptujących? To dla niego żaden problem. Nasz młody i energiczny podopieczny uwielbia aktywność fizyczną równie mocno, jak ludzi. Dlatego zamknięcie w boksie jest dla niego prawdziwą katorgą! Ani nie ma gdzie spożytkować drzemiącej w sobie energii, ani nie może przebywać cały czas z ludźmi, których przecież kocha całym sobą! Nie chcemy już dłużej patrzeć na to, jak ten cudowny, młody psiak odsiaduje swój wyrok za niewinność. Prosimy więc o dom dla Ksawerego. Może to właśnie Tobie potrzebny jest psi kumpel do wspólnego biegania? Ksawery bardzo chętnie będzie z Tobą spędzał czas w ten sposób, ale na chwilę słodkiego lenistwa także znajdzie chwilkę. Tylko go stąd zabierz i pokaż świat bez krat.

KRYSTEK

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Krystek jest młodym i energicznym psiakiem. Urocze jest to, że Krystek posiada wielkie i bardzo ciepłe serduszko, którym zaraża wszystkich wokół siebie. Nie wiemy dlaczego się błąkał i czy ktoś go wyrzucił. Nasz kruczoczarny podopieczny nie ma urazu do ludzi, wręcz jest ich spragniony. Kocha przebywać z ludźmi  podczas popołudniowej drzemki jak i aktywnego spaceru. Staje się wtedy weselszy, bardziej energiczny i szczęśliwy. Krystek  ma jeden problem, jest zbyt uczuciowym psem i nie potrafimy powiedzieć, w którym momencie jego wiara w ludzi i miłość pryśnie. Takie psy źle znoszą pobyt w schronisku, takie psy potrzebują jak najszybciej nowego, ciepłego domu. Nieustannie wypatruje nas zza krat. Na spacerach nie odwróci wzroku choć na chwilę. Obawia się, że znowu spotka go ten sam los. Kiedy z oczu zniknie mu człowiek, ponownie samotność ogarnie jego serce. Odmień jego los, podaruj ciepło i szczęście na długie lata już dziś!

ANTONIO

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Najciężej opisać pieska, który się pojawił po prostu na ulicy. Nie był wychudzony, nie wyróżniał się żadnymi negatywnymi zachowaniami. Po prostu się pojawił, przez co trafił do schroniska. Tak właśnie jest z Antonio. Roczny, niesamowicie zrównoważony oraz bardzo serdecznie nastawiony do świata. Dogaduje się ze wszystkimi pieskami, kocha wszystkich ludzi. Nie ma problemów wychowawczych, zachowuje się bardzo grzecznie na spacerach i chętnie się uczy. Energiczny, zawszę uśmiechnięty czworonożny przyjaciel. Rzadko spotykamy się, aby któryś pies tak dzielnie znosił pobyt w schronisku, powodem zapewne jest jego niespotykany, cudownie pozytywny charakter. Należy tylko pamiętać, że i te najwspanialsze, czy najodważniejsze psy bardzo źle znoszą przebywanie w schronisku.  W każdym momencie takiego psiaka jak Antonio może dopaść depresja, z której wyciągnąć jest już niesamowicie ciężko. Antonio będzie naprawdę oddanym przyjacielem dla rodziny z dziećmi i tych co żyją sami. Doskonały kompan dla każdego, kto go pokocha.

CZIKO

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Ciężko jest napisać cokolwiek o nich z osobna. Tak jak każdy z nich jest na swój sposób wspaniały, tak wspaniałą tworzą parę. Łączy ich więź, dzięki której radzili sobie z każdą nieprzychylnością losu. Ich pan był bezdomny, a więc i one nie miały schronienia. Zawsze razem pokonywali wszelkie trudności tułając się po opuszczonych budynkach miasta. Mefis zalękniony do granic możliwości a u jego boku Cziko ramię w ramię podążający z pomocą dla niego. Tylko dzięki naśladowaniu jego zachowań był w stanie funkcjonować pośród niebezpieczeństw czyhających na ulicy. Nie wiedziały co to głód a miłości i troski miały co nie miara. Żyły jednak w świecie gdzie wszystko ma swoje miejsce a granice zostały przez kogoś wyznaczone. Jedni przeganiali je tupiąc nogą, inni krzyczeli pograżając palcem no i ci, którzy nie powstrzymali się od zadania bólu. Po drugiej stronie ludzie, którzy nie mogli już więcej patrzeć na ich los. Powołane na świat, gdzie istnieje wiele zła, któremu próbowały sprostać. Nie udało się, bo ich domem nie mogła być ulica. Pomoc miała nadejść dla nich i jego Pana. Umieszczone w schronisku mają czekać na nowe domy. Dzisiaj już wiemy, że ich właściciel czek a gdzieś niedaleko Tęczowego Mostu. Nie dane mu było wyjść na prostą i obudować swoje życie na nowo. Chce jeszcze raz spotkać swoich czworonożnych przyjaciół. W jego imieniu prosimy o domy dla tej nierozłącznej pary na resztę ich ziemskiego życia. Czy wypełnisz to zadanie?

EGAR

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Święta. To taki rodzinny i pełen szczęścia czas. Niestety w tym roku te świąteczne dni nie były dla Egara takie szczęśliwe. Jego życiowy kompan  i najlepszy przyjaciel od tego czasu nie stąpa już po tej ziemi tuż obok niego. Rozdzieliła ich proza życia, nieuchronna kolej rzeczy dla każdego z nas. Tak jak życie, śmierć nie jest nam obca. Często przychodzi niespodziewani. Zazwyczaj zadajemy sobie pytanie: "Dlaczego teraz?". Co jeszcze mogło być nam pisane wspólnie z tą osobą a jednak nie zostało nam to dane. Egar stracił dach nad głową a razem z nim poczucie bezpieczeństwa. Nikt nie zadba o niego tak jak dbał Pan. Nikt nie ma tyle miłości jaką miał właściciel. Rodzina zmarłego a więc i jego rodzina? Nic z tego. Wspomniana nie chce mieć nic wspólnego z psem. Sąsiadka, która serca dla psa miała tylko na weekend po czym oddała Egara nam. Jak mamy mu pomóc w tej obecnej niedoli? Jak zasiać w nim nadzieję na lepsze jutro? Bez Was i waszej troski nie uda nam się pocieszyć go w tej stracie. Nie wiadomo ile jeszcze chwil przyniesie mu los. Egar bardzo chce żyć i mieć kogoś bliskiego. Tym razem to on chce mieć możliwość odejść pierwszy. Bez smutków, tonąc w morzu miłości i samemu dać komuś cząstkę siebie. Przybij łapę za nową przyjaźń!

PEREŁKA

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Odpowiedzcie sobie na pytanie: Czy ktoś z Was robiąc zakupy pomyślałby, że to wszystko ma coś wspólnego z cierpieniem psa? Pewnie nie. Perełka jednak coś o tym wie i z pewnością chętnie by wyraziła swój żal. Tą historię musimy opowiedzieć za nią. Miała swoje schronienie i Pana, który zawsze zadbał, aby w lodówce było dla niej co nieco. Wokół liczne hurtownie warzyw, artykułów chemicznych czy papierniczych. Z latami jedne rozbudowywały się a inne traciły swój dawny blask. Kto by pomyślał, że tuż za jej płotem ktoś zrealizuje wielką inwestycję na rzecz kolejnej hurtowni. W jej małej główce ani razu taka myśli nie miała miejsca.  Starsza, najukochańsza Perełka pod słońcem nie chciała, aby miłości i opieki zabrakło. Było szczęście i stabilizacja. Dziś nie ma już nic!

DUBAJ

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Jego życiową rolą było pilnowanie domu i nawet kiedy nie było już nic, los nakazał dalej mu tam trwać. Opuszczony przez swoją rodzinę, przykuty łańcuchem i smutny w swojej niedoli. Nieustannie miał nadzieję na powrót swoich bliskich, jednak ta nie pozostawiła mu złudzeń. Wiele ciemnych i samotnych nocy i brak znajomych osób na horyzoncie. Wciąż ta sama pustka. Sąsiedzi, którzy nie dali mu poznać co to głód. Wszystko to było następstwem jednego popołudnia, ale skąd mógł wiedzieć, że wieczorem zostanie zupełnie sam? Oczywiście widział krzątanie i nieznajomy pośpiech. Sterty walizek i sprzętów, które miały swoje miejsce w domu. Samochód przygotowany do podróży i nadzieja na miejsce w nim dla niego. Proszące o miłość oczy patrzyły na nich po raz ostatni. Zamknęła się brama a później już tylko samo zło..

Pies został zabrany interwencyjnie z posesji, gdzie po wyprowadzce właścicieli przebywał zupełnie sam. Niczyj, bez miłości i odpowiedniej opieki. Teraz toczy się pewien etap jego życia. Pobyt w schronisku, który nie zastąpi mu prawdziwego domu. Zerwaliśmy łańcuch a teraz ktoś musi zbudować dla niego poczucie bezpieczeństwa. Jeśli chcesz odmienić los Dubaja, wiesz co należy zrobić. Pytanie brzmi: Czy chcesz?

Misiek

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Zadźwięczał schroniskowy telefon. W tle słychać krzątanie a po chwili niezrozumiały bełkot. Pełna emocji rozmowa, której treść było błaganiem o pomoc. Miśka Pan pojechał do szpitala co zakończyło się nieuchronnym odejściem. Osiem lat wspólnego życia. Od szczenięcia we dwoje przeżywali wspólne chwile. Dobre i złe. Znosili trudy życia i razem starzeli się. Misiek na pewno nie wiedział, że to on będzie żegnał jego Pana. Sygnał karetki, nowi ludzie i zamieszanie wystarczyło by już wiedział. Zostanie zupełnie sam na tym świecie. Chwilę po tym zaczął wyć tak głośno, że słysząc to przez telefon poczuliśmy jego ból straty. Roztrzęsiony przekraczał bramę schroniska, nie wiedział co go teraz czeka. Misiek bardzo kocha ludzi i nie znosi samotności. Jego przyjacielem był człowiek stąd nie radzi sobie w otoczeniu zwierząt. Był oczkiem w głowie Pana, nieraz nie potrafi podzielić się naszą uwagą. Pociesz Miśka po stracie, ofiaruj morze miłości i nie odchodź za wcześnie..

Tadzio

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Na przemian znikał i pojawiał się na ulicach miasta. Choć każdemu po trochu znany, niewielu wiedziało jaki jest jego los. Jedna z ulic okrzykniętych jako te niebezpieczne a w wśród domostw on, nasz Tadzio. Każdego roku przybywało mu doświadczeń nieprzychylnego losu a razem z nimi choroba. Utrata sierści i masy ciała, wyniszczające organizm nowotwory, których sam nie dał rady zwalczyć. Do walki o zdrowie potrzebna była ludzka dłoń. Wyciągnięta z pomocą dla cierpiącego zwierzęcia. Co jednak kiedy w takiej dzielnicy sąsiad sąsiadowi wilkiem a człowiek taki jak właścicielka Tadzia sama potrzebuje pomocy. Od lat radzi sobie sama, zaoferowana pomoc z naszej strony dla jej psa to zbyt wiele. Dziś po prostu nie wierzy w dobre intencje i bezinteresowność. Wzywana do nas po pomoc, niestety nie stawiła się z psem u naszego lekarza weterynarii. Chcąc pomóc psu, musieliśmy zabrać mu jego dotychczasowy dom. Tadzio jest już po operacji a każdego dnia okazuje nam swoją wielką wdzięczność. Właścicielka już dziś wie, że na pomoc nie było za późno i zrozumiała błąd w jakim tkwiła. Gotowa poukładać swoje życie jeszcze przez długi czas nie weźmie odpowiedzialności za drugie życie. Kochany pies po przejściach chce szczęśliwie żyć. Może u Twojego boku?

Strona 1 z 4