Schronisko dla bezdomnych zwierząt

Starogard Gdański  tel. (58) 56 099 31

Profile

Layout

Cpanel
Kasia

Kasia

Defi

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Psów

Co takiego musiało się wydarzyć, aby pies tak mocno zatracił się w strachu? Strach, który paraliżuje. Strach, który odbiera radość życia. Każdy wzrok człowieka lub jego gest, który sprawia, że Defi nie potrafiła normalnie funkcjonować. Jej każdy dzień był szary, nie przynosił jej radości. Od początku pokazywaliśmy jej, że może mieć do nas pełne zaufanie. Odwiedzaliśmy ją jak najczęściej, aby z czasem przekonała się, że chcemy dla niej jak najlepiej. Jedyne co byliśmy w stanie jej ofiarować to bezcenny czas, który wkrótce przyniósł stopniowo pożądane efekty. Nareszcie nadszedł dzień kiedy z radością wyszła na ten pierwszy, upragniony spacer. Taki bez lęku z ogromną dawką radości. Pragniemy, aby ta wspaniała sunia jeszcze bardziej otworzyła się na ludzi i świat. Z wielką nadzieją patrzymy w przyszłość, która może przynieść to na co tak bardzo liczymy. Jednak już dziś Defi jest gotowa na nowy dom i rodzinę gdzie poczuje się bezpieczna. Trzeba liczyć się z tym, że będzie potrzebowała wciąż wiele uwagi. Już dziś bez wahania poznaje osoby, którym tyle zawdzięcza. Cieszy się na ich widok i domaga się poświęcenia jej chwili czasu. 

Urodzona w 2011 roku

Ramzes

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Pozdrowienia od Ramzesa z nowego domu :)

Flara

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Dzień dobry, 8 miesięcy temu przygarnęliśmy Flarkę do naszego domu. Na początku kotka ograniczała się jedynie do kontaktu z drugim kotem, dziś nie ma problemu w kontakcie z naszym trzecim, największym domownikiem, którego legowisko przejęła bez żadnych skrupułów:) 

Wenus

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Cześć to ja - Venus:)
Od prawie dwóch tygodni mam nowy domek. Bardzo mi się podoba nowe miejsce. Jest cieplutko, milutko, mam masę miejsca do zabawy a człowieki mnie uwielbiają:D Ja też ich lubie... tak bardzo, że budzę ich w nocy żeby się troche poprzytulać:) Wpadnę Was kiedys odwiedzić. Do zobaczenia!

 

Serdecznie zapraszamy na mikołajkowy "Spacer Przyjaźni", który obędzie się 06.12.14 o godzinie 11:00 jak zawszę w naszym schronisku ul. Hermanowska 24

Podarujmy czworonogom odrobinę świątecznej magii i niech w ten szczególny dzień wszystkie poszaleją na wspólnym spacerze :)

Ares

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Ares u boku swojego nowego Pana :)

Przedszkole "Miś Uszatek"

Opublikowano w News

Odwiedziły nas dzieciaczki i nauczyciele z przedszkola "Miś Uszatek"

Bardzo nam miło zapraszamy częściej  :)                                                                                     

Mija

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Mija na swoim księżniczkowym łóżku:)

Molly

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Witam o to nowe zdjęcia Molly z braku czasu mam zrobione tylko te.Molly jest bardzo mądrą dziewczynką ale też upartą i hałaśliwą.Dobrze że mam dobrych sąsiadów i im nie przeszkadza to że Molly cały dzień szczeka.Pozdrowienia z domku 

Ziutek/Stinky

Napisane przez Opublikowano w Znalazły dom

Po przyjedźie do Nas do domu Stinky przez prawie 2 tygodnie uczył się -
chodzenia na smyczy, załatwiania się niekoniecznie na nodze od
stołu...biegania ( nie potrafił biegać!!!!), wygrzewania się na słońcu( też
tego nie znał!) , leżenia i odpoczywania na boku (!) a także z czasem zaczął
szczekać , co było cudowne ,bo w końcu uznał ,że jest u siebie! Kwestie
:kanapa, łóżko...z tym nie było problemów :) Podpatrując naszą Yorkowatą
sunie Ratto - razem leżakowali, gdzie tylko było bardziej mięciutko :)
Dziwne było to , że bał się przejść przez drzwi wejściowe, do mieszkania
-bardzo długo! Jak już wyszedł to biegł przed siebie po schodach , na dół
,jak poparzony ,nie zwracając na nic uwagi!!!! Po paru miesiącach ( 4,5)
było już lepiej ,ale ciagle tak jakby się bał klatki schodowej ,albo tych
drzwi wejsciowych ( może ktos go przytrzasnął kiedys drzwiami??nie wiemy .Z
jedzeniem też wbrew pozorom było ciężko , bo nie znał zupełnie suchej karmy
i nie był do niej przekonany. Największym rarytasem był chleb! Przez prawie
2 a nawet 3 miesiące nie uznawał kosteczek ,czy suszonych smakołyków
(kupowanych w sklepie zoologicznym). Zabawy z piłką też były mu obce i
kompletnie nie potrafił pojąć o co chodzi -przez parę mieisięcy! 

Musiał być bardzo 'katowany' przez jakiego mężczyznę ,gdyż do wszytskich (
dzieci w różnym wieku!!!córka ma 9 lat a syn 1,5 roku!) był wyjątkowo
łagodny, nigdy nie zawarczał! Nawet 'przy misce', ale...stresował się, był
bardzo nieufny a nawet potrafił zawarczeć na mężczyzn!DO tej pory , tak
jest... i chyba już to się nie zmieni.Świetnie się odnajduje w naszym domku
, nad jeziorem! Biega po polach, łąkach, szczeka, bawi się szyszkami i
stróżuje :) "Swoją yorkową siostrzyczkę "też bardzo pilnuje i broni ,ale to
ona rządzi w tym towarzystwie :)

W końcu po tylu miesiącach nasi sąsiedzi i bardzo bliscy(Mama, tata + 10
letnia córka) znając bardzo dobrze Stinkiego- stwierdzili ,że chcieliby
pieska. Decyzja jest przez Nich przemyślana w 100% i gwarantuje to (!)
.Wiem, że Stinky nadal jest blisko Nas ( chodzimy wspólnie na spacery,
odwiedzamy się , razem jeżdzimy nad jezioro) , ale ma w końcu SWOJE I TYLKO
SWOJE 3 pary rąk do wyłącznego głaskania -tylko JEGO!!!! Mieszka w 3
pokojowym mieszkanku, z  balkonem , przy samej plaży -do wody jednak nie
wchodzi a gdy wpadnie przez przypadek to zamiera bez ruchu :)  taki troche
Gapcio z niego , ale najkochańsza ta nasza sierotka ;)