Schronisko dla bezdomnych zwierząt

Starogard Gdański  tel. (58) 56 099 31

Profile

Layout

Cpanel

ALFIK

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Kotów

Od pierwszych dni jego życia prześladowało go nieszczęście. Kocia mama, która powołała na świat potomstwo wśród śmietników. Tam się wychował i nie mógł narzekać na brak matczynej opieki czy jedzenia. Najgorsze co go wtedy spotkało to koci katar, którego bez fachowego ratunku nie dało się wyleczyć. Tutaj pojawiła się rola człowieka, ale co z tego skoro wspomniane wcześniej śmietnisko mieściło się na tyłach marketu. Obojętni pracownicy a za drugą stroną ludzie, którym było bardzo żal chorego kociaka, jednak nie potrafili mu pomóc. Wśród nich na szczęście znalazła się dobra dusza, która wiedziała, że po pomoc może zgłosić się do nas. I tak już minęło kilka miesięcy a nasz Alfik wciąż z nami. Choroba okazała się najmniejszą przeszkodą, większą jego natura. Kota, który nie jest na tyle dziki, żeby sobie poradzić na wolności a zbyt mało oswojonego, żeby od razu pójść w ręce adopcyjnej rodziny. Dziś już jest inaczej. Nasza czarna kulka już dorośleje i nie przypomina już syczącego i prychającego kociaka jakim był kiedyś. Ma swój indywidualny charakter, jednak z pewnością doceni miłość i opiekę ze strony człowieka. Może w zakończeniu tej historii mowa właśnie o Tobie?

Ramona

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Kotów

Jeden dzień wniósł w jej życie nieszczęście. Mieszkała niedaleko parku, po którym zawsze chętnie się przechadzała. Jej miejsce, gdzie czuła się bezpiecznie. Urodziła się tam jako wolnobytujący kot. Tam było jej miejsce, które było dla niej domem. W tym zakątku chciała także wychować swoje potomstwo, bo nie miała przy sobie ludzi, którzy zadbaliby o sterylizację. Ze względu na życie jakie toczyła musiała stać się nieprzystępna w kontaktach z ludźmi, aby przetrwać. Któregoś dnia w jej matczyne zacisze nos wetknął obcy pies. Instynkt kazał jej bronić potomstwa, więc wyskoczyła z krzaków wprost na niego. Pech chciał, że tuż obok psa spacerowała jego właścicielka z dzieckiem w wózku. A, że tego było mało dołączył jeszcze całkiem przypadkowy przechodzień, który chciał ochronić dziecko przed kotem. Tyle zamieszania wokół matczynych odruchów. Koniec końcem nasza koteczka Ramona wylądowała na obserwacji z przypiętą łatką agresywnego kota. Każda matka powinna zrozumieć jej zachowanie, tutaj tego zrozumienia zabrakło. Raz zamknięta w klatce, pod natłokiem procedur została umieszczona w schronisku. Tutaj ma co jeść, ciepły kącik oraz opiekę weterynaryjną, ale mimo towarzystwa wielu kotów siedzi samotnie w swojej skrytce. Do nas już powoli się przekonuje, nie przejawia oznak agresji. Pomóż otworzyć się jej na świat. Adoptuj tą wspaniałą kotkę! Odmień los Ramony :)

Simon

Napisane przez Opublikowano w Adopcje Kotów

Simon trafił do nas jako dzikus. Jeden z kotów wolnobytujących po zabiegu kastracji nauczony radzić sobie samodzielnie. Nie znał innego życia i panicznie bał się ludzi. Trafił do nas jako dzikus kiedy poważnie zachorował. Wychudzony, z matową sierścią, która dawno straciła swój blask. Szybko przekonał się, że nie opłaca się być groźnym drapieżnikiem i z warczącego i fukającego "diabła" stał się niesamowitym pieszczochem. Pozwala się głaskać a nawet sam do tego zachęca. Mrucząc daje znak, że bardzo pragnie aby się nim zainteresować. Jest bardzo ciekawski, zagląda wszędzie i wszystko chciałby wiedzieć. Do swojego przyszłego domu wniesie dużo szczęścia, radości i miłości.