Schronisko dla bezdomnych zwierząt

Starogard Gdański  tel. (58) 56 099 31

Profile

Layout

Cpanel

siedmio tygodniowa suczka 506-172-064

Z takiego miejsca odebraliśmy te trzy małe sierotki. Komentowanie pozostawiam Państwu, ponieważ my już nie mamy na to sił.
Wygłodzone, przerażone, przemarznięte, strasznie chude młode psiaki. Koszmar. 

Zima to najtrudniejszy czas dla psich staruszków przebywających w schroniskach. Chcielibyśmy aby we wszystkich schroniskach psy miały dobrą opiekę i warunki pozwalające na godne życie. Jak jest, wielu z Was wie...

Dokarmianie ptaków w przydomowym karmniku jest powszechnie znaną i lubianą formą pomocy ptakom. Pozwala na obcowanie z dziką przyrodą bez wychodzenia z domu.

Niewłaściwe dokarmianie może jednak przynieść więcej szkody niż pożytku.
Dlaczego?

Przedstawiamy Państwu, już nie pierwszy raz Dablina, lecz dziś troszkę z tej innej strony. Jak widać na zdjęciach, uderzająco przystojny, stylowy i po mimo swojego ośmioletniego wieku, cały czas żwawy i energiczny Dablin interesuje się modelingiem. Często wychodząc na spacery promuje w świecie schroniskowej mody nowy desing. Kiedy Joanna Krupa odwiedziła Ciapkowo (link poniżej) to właśnie Dablin miał z nią wystąpić. Niestety, kontrakty i inna polityka, której nie rozumiemy uniemożliwiła pokaz. Zagadką jest to, że te nasze schroniskowe "ciacho" wciąż z nami jest. Od pierwszego dnia, kiedy poznaliśmy się z Dablinem oczekiwaliśmy tłumów Pań pod bramą, a tu cisza... Zdecydowanie przydało by się to zmienić prawda ?

Cześć Kochani :)

Troszkę o mnie. Nazywam się Nadzieja i jestem bardzo chorą kotką. Mam oskalpowane ciało i problem z jelitami. Słyszałam, że bardzo dużo osób mnie wspiera i pomaga. DZIĘKUJE WAM ! :D Nigdy bym nie przypuszczała, że tylu ludzi okaże dla mnie tak wiele SERCA. Jesteście wspaniali. 

Jak mi tutaj? Jest ciężko. Parę razy dziennie mam zabiegi pielęgnacyjne, które są bolesne i nieprzyjemne, muszę siedzieć w kołnierzu, co wcale nie jest fajne :/ Mówią, że to po to, bym przestała się wylizywać ale ciężko Tego nie robić, jak tak bardzo swędzi. Jeszcze dodatkowo boli. mnie brzuszek i nie mogę się załatwić. Masują mi go moi opiekunowie i powoli zaczyna być mi lepiej. Jestem dzielna, silna i sobie radzę :) Wiem, że wszyscy mi pomagacie więc trochę głupio by było gryźć opiekunów jak mnie smarują maścią. Dlatego cierpliwie znoszę każde zabiegi. Smutne jest to, że moje leczenie potrwa jeszcze parę miesięcy i możliwe, że czeka mnie jeszcze jedna operacja :( Ale wytrwam dzięki Wam.

Kochani, bez Was nie dałabym rady. Dziękuje :)

Nadzieja.

Ostatniego dnia 2013 roku otrzymaliśmy zgłoszenie o chodzącej po osiedlu rannej kotce. Ustalono z wywiadu środowiskowego, że nasza Nadzieja błąkała się w tym stanie przez tydzień. Prawdopodobnie, jak widać bardzo dotkliwie, pobił ją inny kocur. Nadzieja (tak teraz się nazywa) ma oskalpowaną połowę tułowia. Pomimo tak dramatycznego stanu, gdzie życie naszej Nadziei wisi na włosku, walczymy, a przede wszystkim walczy kotka. Kotka, która po mimo swoich ran, dalej potrafi się cieszyć, współpracować przy zabiegach pielęgnacyjnych i na każdym kroku mówi nam, że chce ŻYĆ. Nadzieja ma za sobą operację, jednak prawdopodobnie na tej jednej się nie skończy. Do tego dochodzi jeszcze wielomiesięczna walka o skórę i normalne funkcjonowanie kotki. Niestety na dzień dzisiejszy malutka jest narażona na wszystko. Brak skóry równoznaczny jest z brakiem ochrony ciała. Zwracamy się do was o pomoc. Potrzebujemy wsparcia finansowego w leczeniu Nadziei. Zbieramy na operacje i leki, które nie są tanie, a będą stosowane przez wiele miesięcy. 
Jeśli chcieli byście nas wspomóc prosimy o przesyłanie datków na konto: 20 1020 1909 0000 3202 0038 1053 Bank PKO BP z dopiskiem „Dla Nadziei”