Schronisko dla bezdomnych zwierząt

Starogard Gdański  tel. (58) 56 099 31

Profile

Layout

Cpanel

Do każdego z kilkuset polskich schronisk i przytulisk codziennie trafiają kolejne bezdomne psy. Nie wszystkie znajdą domy. Wiele z nich już do końca życia pozostanie za kratami. Początkowo pełne nadziei, radośnie podbiegające do każdego człowieka zbliżającego się do boksu, już wkrótce staną się smutne i apatyczne. Przestaną czekać na cokolwiek. Niektóre zabiją choroby, inne umrą po prostu z tęsknoty – za własnym domem, którego chciałyby bronić, za człowiekiem, którego chciałyby kochać... 

Dlatego każdemu, kto planuje rozmnażanie swoich psów proponujemy najpierw wizytę w schronisku. Nie ważne, czy wasza suczka ma rodowód i uprawnienia hodowlane, czy nie. Zanim zdecydujecie się powołać na świat kolejne psie istnienia, najpierw spójrzcie w oczy tym, które już tu są. I odpowiedzcie sobie na pytanie „Co mogę zrobić, by dzieci mojej suczki, by jej wnuki i prawnuki uniknęły tego strasznego losu?”. 

Jedynym rozwiązaniem tego problemu, jedynym sposobem na zatamowanie tej fali psiego nieszczęścia w schroniskach jest ograniczenie rozrodu psów. 
Psy już od tysięcy lat są zwierzętami udomowionymi. Dlatego to my – ludzie, jesteśmy za nie odpowiedzialni. To my – ludzie musimy tak posterować ich prokreacją, żeby działo się to bez szkody dla psiego gatunku. 

Zmniejszenie ilości nikomu niepotrzebnych psów można osiągnąć bardzo szybko i łatwo. Wystarczy, że będziemy powszechnie kastrować niehodowlane osobniki. 
 
Co to jest kastracja/sterylizacja? 

Kastracja suki (potocznie nazywana sterylizacją), czy samca, to zabieg chirurgiczny, na skutek którego zwierzę staje się nieodwracalnie bezpłodne. Samcom usuwa się jądra i nadjądrza, samicom jajniki, jajowody i macicę. 

Zalety kastracji/sterylizacji: 
 
Ochrona suczki przed ropomaciczem. 
Ropomacicze może się przytrafić każdej suczce, bez względu na jej wiek, na to, czy miała potomstwo, czy nie, na to, czy miewa ciąże urojone, czy nie i bez względu na to, jaka jest jej ogólna kondycja zdrowotna. 
To groźna choroba, może doprowadzić do śmierci zwierzęcia. Czasem na ratunek może być zbyt późno. Najczęściej jedynym ratunkiem dla suczki jest szybka sterylizacja. Niestety wtedy zabieg jest już trudniejszy, niż u zdrowej suczki. 

Ochrona przed nowotworami narządów rodnych u suk. 

Ochrona przed nowotworem gruczołu mlekowego u suk. 
Najnowsze badania dowodzą, że wczesna sterylizacja suki niemal w stu procentach chroni ją przed tą groźną chorobą. Im później wykonuje się zabieg, tym jego funkcja ochronna jest mniejsza. 

Zapobieganie ciążom urojonym u suk. Ta przypadłość jest nie tylko uciążliwa dla właściciela suczki, ale również szkodliwa dla zdrowia jej samej. Ciąże urojone nie pozostają też bez wpływu na psychikę suki. Sterylizacja całkowicie eliminuje tę przykra przypadłość. 

Wysterylizowana samica staje się stabilniejsza psychicznie. 

Kastracja samca zapobiega nowotworom układu płciowego, przepuklinom, schorzeniom prostaty
Psy, jak i suczki mają swoje „płciowe” przypadłości, które mogą skończyć się nawet śmiercią zwierzęcia. O wiele prościej niż leczyć, jest zapobiegać tym chorobom.

Wykastrowany samiec staje się mniej pobudliwy, nie wdaje się w bójki o sukę z innymi samcami, nie ma skłonności do włóczęgostwa, ma mniej dominujący charakter. 
Samiec, którego nie „rozprasza” popęd płciowy (a przecież na kontakt z suczkami w rui jest narażony przez cały czas!) staje się bardziej stabilny psychicznie, bardziej oddany człowiekowi, bardziej skłonny do współpracy z człowiekiem, lepiej koncentruje się na zadaniach, jakie ma do wykonania (np. na stróżowaniu obejścia). 

Kastracja i sterylizacja zapobiega przypadkowym ciążom, a co za tym idzie niekontrolowanemu przyrostowi naturalnemu psów.

Najczęstsze mity dotyczące kastracji zwierząt: 

- Kastracja i sterylizacja są nienaturalne 

Owszem, są nienaturalne. 
Ale czynnaturalna jest śmierć naszej suczki z powodu ropomacicza?

-„Każda suczka powinna mieć raz w życiu szczenięta – dla zdrowia” 

Nie ma ŻADNYCH medycznych powodów, dla których suczka musiałaby raz w życiu być pokryta. Ciąża nie zapobiegnie ani hormonozależnym chorobom nowotworowym, ani ropomaciczu, ani ciążom urojonym. Te ostatnie po jednokrotnym odchowaniu szczeniąt mogą się wręcz nasilić! 

-„Nie mogę pozbawić swojej suczki radości macierzyństwa” 

Większość z nas jest bardzo emocjonalnie związana ze swoimi pupilami. I przez to błędnie przypisujemy psom ludzkie uczucia.
To nie uczucia macierzyńskie pchają ja do rozrodu. To czysto biologiczny instynkt! 

-„Nie chcę pozbawiać swojego psa uciech seksualnych. Będzie cierpiał, wiedząc, że już nie może...” 

Psy nie „uprawiają seksu” dla przyjemności! Kopulują w jednym jedynym celu – żeby mieć potomstwo. 

-„Po kastracji mój pies stanie się leniwy i bez charakteru” 

Kastracja spowoduje zmniejszenie jedynie agresji dominacyjnej samca. Nie wpłynie na instynkt obrony, czy pilnowania posesji. Wręcz przeciwnie. Jeśli mamy psa – stróża, to po kastracji będzie on nawet lepiej wykonywał swoje zadanie. Bo kiedy pies wyczuje sukę w rui, to ani mu w głowie stróżowanie terenu, przy pierwszej nadarzającej się okazji ucieknie, żeby zaspokoić popęd. Pamiętaj też, że złodzieje często podrzucają na pilnowany przez samca teren sukę w rui. I kiedy pies zajmuje się atrakcyjną samicą, oni spokojnie i bez pośpiechu okradają Twoje mieszkanie. Na wykastrowanego psa taka sztuczka nie podziała. 

-„Nie wysterylizuję suczki, bo tak fajnie jest mieć szczeniaki” 

Chcesz zaspokoić swój własny instynkt macierzyński? Zapraszam do schroniska. Tam na pewno są szczeniaczki, które wymagają troskliwej i czułej opieki! Przyda się każda para rąk do pomocy. 

-„Mój pies jest wyjątkowy. Chcę mieć po nim potomstwo”. 

I znów zapraszam do schroniska. Pełno tam „wyjątkowych”, "jedynych w swoim rodzaju” piesków... Bo przecież KAŻDY pies jest wyjątkowy! 

Po drugie, jeśli twój pies jest wyjątkowy, to i jego potomkowie również, prawda? Powinny więc obchodzić cię ich losy! I pamiętaj, że stajesz się odpowiedzialny nie tylko za dzieci swojej suczki, ale również za jej wnuki, prawnuki... Przecież w nich też płynie krew twojego wyjątkowego pieska! A jaką masz pewność, że wnuki i prawnuki twojej suczki trafią w ręce odpowiedzialnych właścicieli? Że nie skończą w schronisku, albo przywiązane sznurkiem do drzewa w lesie? 


-„Szczeniaki moje suczki nie trafią do schroniska. Już mam na nie chętnych” 

A pomyślałeś o szczeniakach, które JUŻ SĄ w schroniskach? Co z nimi? Przecież każdy szczeniaczek od ciebie zabiera potencjalny dom szczeniaczkowi ze schroniska. 
Jeśli więc twoi znajomi tak bardzo chcą mieć pieska, to zamiast powoływać na świat kolejne psie istnienia, zabierz ich do schroniska. Niech dadzą dom jednemu z tych, które tak bardzo tego potrzebują. 

-„Kastracja jest niepotrzebna. Umiem dopilnować swoją suczkę/swojego psa” 

Mawia się, że przypadki chodzą po ludziach. Czasem wystarczy nawet chwila nieuwagi, by suczka zaszła w ciążę. Wystarczy na moment spuścić psa z oka, by pobiegł on do suczki w rui i ją pokrył. Smycz może się zerwać, płot dla gnanego popędem płciowym psa może nie być żadną przeszkodą. 

Kastracja i sterylizacja to JEDYNY sposób, by ograniczyć zbyt dużą populację psów. To nie natura, a my ludzie decydujemy, czy nasze psy będą mieć potomstwo, czy nie. Decydujmy więc mądrze! 
Żadnej suczce szczeniaki nie są potrzebne do szczęścia. Sterylizując i kastrując psy nie czynimy im ŻADNEJ krzywdy. Po operacji dostaną środki przeciwbólowe, więc nie będą cierpieć. Już kilka dni po zabiegu zapomną, że miały operację. 
Kastracja i sterylizacja zapobiegnie groźnym chorobom, na które mogą zapaść nasi pupile. 
Kastrując psa, czy sterylizując suczkę dajemy dowód na to, że jesteśmy mądrymi właścicielami, świadomymi odpowiedzialności za nasze zwierzęta. Tylko w ten sposób zyskujemy pewność, że przez nieuwagę nie powołamy na świat kolejnych nikomu niepotrzebnych psich istnień. Udowadniamy, że jesteśmy wrażliwymi ludźmi, których obchodzi nie tylko własny pies, czy suczka, ale dobro wszystkich psów. 

Witam
W zalaczniku przesyłam Panstwu zdjecie psa którego znalazła moja mama. Pies obecnie przebywa u niej ale niestety 15 marca mama wyjezdza i nie bedzie mogla miec juz go u siebie. Moze Panstwu sie poszczesci i uda Wam sie odnalesc wlasciciela. Pies jest maly siega do kolan łbem, jest zywy i energiczny. Prawdopodobnie byl wychowywany na kanapowca- uwielbia lezec na lozku, kocha dzieci wiec mozliwe ze byl z nimi chowany. Mial na sobie obroze brazowo czerwona. Znaleziono go na ul. Sikorskiego wczesniej sie blakał po Al. Wojska Polskiego. tel do mamy to 502564659. 

Wczoraj (17.02.2013r) w naszym schronisku odbyły się uroczyste obchody Światowego Dnia Kota. Nasze kociaki wypieszczone i wygłaskane czuły się naprawdę docenione. Bardzo wszystkim dziękujemy za przybycie i wspaniałe dary. Oczywiście kotki można odwiedzać każdego dnia, zachęcamy również do ich adoptowania :)

Mucio trafił do nas z opuchniętą łapką. Pojechaliśmy do lekarza, okazało się, że Mucio ma bardzo skomplikowane złamanie. Operacja będzie bardzo trudna i kosztowna. Decyzja mogła być tylko jedna. Mucio jest bardzo kochanym i cierpliwym kotkiem. Całkowicie ufa nam, jakby wiedział, że wszystkie zabiegi jakie robimy, nawet te bardzo dla niego nieprzyjemne, robimy by mu pomóc i ulżyć w cierpieniu. 

Nasza Benia przeszła wczoraj drugą operację. Sunia czuje się dobrze, jest radosna. Dziś, kiedy tylko miała okazję wtulała swój łepek w dłonie i całym ciałem przytulała się do nas. My z całego serca chcielibyśmy podziękować w imieniu Beni, tym wszystkim dobrym ludziom, którzy postanowili Beni pomóc i razem z nami ratowali jej życie. Mamy nadzieję, że teraz Benia będzie już tylko szczęśliwa i kochana.

Większość ludzi podejmując decyzję o psie, marzy zapewne o wyborze małej puchatej kuleczki. Ale mało kto myśli wtedy o tym, że i ta kuleczka kiedyś dorośnie, a potem zestarzeje się. Dlatego zachęcam do adopcji staruszków. Takiego psa nie nauczycie nowych sztuczek i nie „wytresujecie” po swojemu. Musicie uszanować jego przyzwyczajenia. Zapewnić odpowiednią opiekę weterynaryjną. Ale starszy pies nie wymaga już długich spacerów, nie nakłania nas wiecznie do zabawy i nie jest tak absorbujący jak szczenię. Niczego już w domu nie niszczy i nie hałasuje. Psi staruszek ceni sobie spokój, ciszę i towarzystwo człowieka, który okaże mu ciepło i zawsze pogłaszcze po poczciwym siwym pysku, który położy wam na kolanach. Tymczasem dla wielu psów starość oznacza nagłą utratę dachu nad głową, niebezpieczną tułaczkę po ulicach, zmaganie się z nieprzyjaznym światem i głodem, ogromne cierpienie z powodu chorób. I wreszcie bolesną, samotną śmierć w poczuciu całkowitej utraty zaufania do nas, ludzi. Ale dzięki wam nie musi tak się kojarzyć. Nie bójcie się adoptować starszych psów. Nie zamykajcie drzwi przed tymi, które straciły swój dom tylko dlatego, że się postarzały.

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia
Najserdeczniejsze Życzenia
Zdrowia, Szczęścia
oraz Wszelkiej Pomyślności

Korzystając z okazji, chcielibyśmy podziękować wszystkim naszym Mikołajom, Darczyńcom i Wolontariuszom. Jak co roku Starogardzianie pamiętali o naszych schroniskowych zwierzaczkach i obdarowali nas bardzo hojnie karmą, kocykami i innymi podarunkami. W ten świąteczny czas odwiedziły nas dzieci i młodzież ze szkół i przedszkoli, drużyny harcerskie oraz bardzo, bardzo dużo osób prywatnych. Nasze konto zostało zasilone przez liczne świąteczne wpłaty, dzięki którym, a przede wszystkim dzięki otwartości serc Darczyńców będziemy mogli podjąć leczenie kolejnych zwierzaczków.  Nie można przy tej okazji nie wspomnieć o naszych wspaniałych Wolontariuszach, którzy są z nami zawsze, wspierają, pomagają. Również teraz, gdy na dworze zimno, a czasem nawet nieprzyjemnie, regularnie przychodzą, wyprowadzają pieski i wlewają w te zmarznięte psie serduszka odrobinę radości.   

Jeszcze raz serdecznie dziękujemy, bez Was nic nam by się nie udało.